Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Atrakcyjny altruista

Dobre uczynki mogą działać jak afrodyzjak

W dość bezwzględnym świecie przyrody pomaganie innym, bez gwarancji na odwzajemnienie takiej pomocy, miałoby sens tylko jako kosztowny popis przed samicami. W dość bezwzględnym świecie przyrody pomaganie innym, bez gwarancji na odwzajemnienie takiej pomocy, miałoby sens tylko jako kosztowny popis przed samicami. Marvin Joseph/The Washington Post / Getty Images
Zdaniem niektórych uczonych skłonność ludzi do pomagania innym można porównać do pawiego ogona i działania afrodyzjaku.
Wszystko potwierdza tezę, że jesteśmy wyjątkowymi stworzeniami, co oczywiście nie znaczy, iż powstałymi na skutek działania innych mechanizmów niż prawa przyrody.Wavebreakmedia/PantherMedia Wszystko potwierdza tezę, że jesteśmy wyjątkowymi stworzeniami, co oczywiście nie znaczy, iż powstałymi na skutek działania innych mechanizmów niż prawa przyrody.

W słynnym filmie „Niebezpieczne związki” z 1988 r., nakręconym na podstawie XVIII-wiecznej skandalizującej powieści Pierre’a Choderlosa de Laclos, była taka ciekawa scena. Oto wicehrabia de Valmont (rewelacyjnie zagrany przez Johna Malkovicha) udaje się do wsi położonej niedaleko pałacu, gdzie ratuje ubogiego człowieka przed licytacją. Komornik chce bowiem zabrać cały jego ruchomy dobytek na poczet niezapłaconych podatków. Wzruszony wielkodusznością arystokraty wieśniak klęka wraz z żoną i całuje swojego wybawiciela po rękach.

„56 liwrów, by uchronić całą rodzinę od ruiny, to okazja. I ta pokorna wdzięczność… Było to bardzo wzruszające. Miałem łzy w oczach” – nieco sarkastycznie zwraca się do swojego służącego wicehrabia. Jego gest był bowiem grą pozorów. Całą drogę z pałacu do wsi arystokratę śledził człowiek prezydentowej de Tourvel (w tej roli Michelle Pfeiffer) – cnotliwej, pobożnej i pięknej mężatki. Valmont pragnie ją uwieść, ale przeszkadza mu w tym m.in. niepochlebna opinia człowieka rozwiązłego. Dlatego chce poprawić swój wizerunek i zaprezentować się pani de Tourvel jako osoba wielkoduszna, bezinteresownie niosąca pomoc ubogim.

Romans z egoistą

Czy wicehrabia de Valmont miał dobrą intuicję, że altruizm okazany bliźniemu może zmiękczyć kobiece serce, a nawet więcej – zadziałać jak afrodyzjak? W ostatnim numerze czasopisma naukowego „Evolutionary Psychology” ukazała się publikacja sugerująca, że tak. Troje brytyjskich badaczy poprosiło 202 heteroseksualne kobiety o wzięcie udziału w ankiecie. Pokazywano im zdjęcia 24 mężczyzn, spośród których połowa była bardziej atrakcyjna fizycznie niż pozostali.

Polityka 22.2016 (3061) z dnia 23.05.2016; Nauka; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Atrakcyjny altruista"
Reklama