Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Nauka

Zamykaj za sobą drzwi

10 mitów o inwigilacji

O bezpieczeństwie lepiej nie myśleć zero-jedynkowo, tylko raczej jak o kolejnych warstwach ochronnych. O bezpieczeństwie lepiej nie myśleć zero-jedynkowo, tylko raczej jak o kolejnych warstwach ochronnych. Visions of Our Land / Getty Images
Uczciwi nie mają się czego obawiać, przekonują zwolennicy rozszerzenia zakresu inwigilacji przez służby. To prawda? Oto 10 mitów o inwigilacji.
W niektórych branżach problem kradzieży danych jest dużo poważniejszy niż problem kradzieży dóbr materialnych.Wlatsch/PantherMedia W niektórych branżach problem kradzieży danych jest dużo poważniejszy niż problem kradzieży dóbr materialnych.

Mit 1: inwigilacja dotyka tylko kryminalistów, zwykli ludzie mogą spać spokojnie

Bracia Strugaccy napisali, że „porządny obywatel powinien obawiać się ludzi, którzy twierdzą, że porządny obywatel nie ma się czego obawiać”. Prawo do prywatności nie jest czymś, z czego powinniśmy rezygnować tylko dlatego, że „nie mamy nic do ukrycia”. Inwigilacja, która nie podlega kontroli sądu (a tak jest w nowej ustawie), łatwo może prowadzić do szantażu przez służby nawet zwykłych, niewinnych obywateli.

Polityka 24.2016 (3063) z dnia 07.06.2016; Nauka; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Zamykaj za sobą drzwi"
Reklama