Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Julian Barbour: Człowiek, który igra z czasem

mat. pr.
Julian Barbour przekonuje, że upływ czasu to złudzenie, a sam czas to uniemożliwiający nam dalszy postęp bagaż.

Fizyk brytyjski przekonuje: czas płynie nie w jednym, lecz w dwóch kierunkach jednocześnie. Julian Barbour, który po obronie doktoratu przez ponad 40 lat pracował poza Akademią, utrzymując się z tłumaczeń naukowej literatury rosyjskiej, to idealny kandydat do cyklu „Pionierzy”: nieprzystający do schematów, ale zarazem, mimo całej osobności, pozytywnie zweryfikowany przez środowisko uniwersyteckie, publikujący rzadko, ale za to w najbardziej szanowanych periodykach.

Już kilka lat temu opublikowaliśmy rozmowę z nim, w której przedstawiał swą frapującą teorię mówiącą o tym, że upływ czasu to złudzenie, a sam czas to uniemożliwiający nam dalszy postęp bagaż, który targamy od kilkuset lat. Barbour przekonywał, że jeśli wyrzucimy czas ze zbioru pojęć podstawowych, to, być może, uda się wreszcie doprowadzić do wypatrywanego od dawna zespolenia dwóch wielkich teorii fizycznych – ogólnej teorii względności i mechaniki kwantowej. Wreszcie o tym, co największe (galaktyki, gwiazdy, czarne dziury itd.), można by było mówić językiem tej samej matematyki, co o rzeczach najmniejszych. Dziś obie te sfery wymykają się wspólnemu opisowi, co nie ma większego znaczenia w przypadku większości zjawisk, ale uniemożliwia zrozumienie procesów ekstremalnych, na przykład Wielkiego Wybuchu.

Barbour w naszym filmie wyjaśnia, skąd wzięła się jego idea bezczasowości. Wnioski o istnieniu przeszłości zawsze przecież wysnuwamy z teraźniejszości, z pism i skamielin. Barbour opisuje (na bardzo prostym przykładzie trzech cząstek), jak wygląda bezczasowy Wszechświat: to zbiór wszystkich możliwych konfiguracji jego elementów składowych. Taki Wszechświat, wiedziony jednym ogólnym prawem, przechodzi z jednego układu w drugi, jak my przeglądamy talię zdjęć. Takie szczególne spojrzenie pozwalało Barbourowi na wyeliminowanie przedziwnych założeń, które przyjął jeszcze Newton, a my nie odrzucamy do dziś. Zakładamy bowiem zwykle, że przestrzeń ma charakter absolutny, że Wszechświat zanurzony jest w jakimś nadającym mu skalę wielkości pojemniku. A przecież nic podobnego nie istnieje.

Film „Człowiek, który igra z czasem” dostępny jest w sklepie POLITYKI

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Kolejny zjazd Lewicy. Tkwi w pułapce, a przed nią scenariusze złe i jeszcze gorsze

Pokiereszowana w kolejnych wyborach Lewica już wie, że kręci się w kółko i w najlepszym razie czeka ją dalszy dryf. Ale kręcić się będzie nadal, bo ma do wyboru jedynie scenariusze złe i jeszcze gorsze.

Rafał Kalukin
16.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną