Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Techno echo. Przegląd nowości technicznych

Powrót Nokii 3310 Powrót Nokii 3310 materiały prasowe
Po raz kolejny WikiLeaks „uwolniła” dokumenty świadczące o tym, jak bardzo nasza prywatność narażona jest na informacyjną pazerność rządów i wielkich korporacji. Większość urządzeń podłączonych na stałe do internetu umożliwia śledzenie naszych poczynań.
Skrzynka Lab-Box. Do wywoływania fotograficznych filmów.materiały prasowe Skrzynka Lab-Box. Do wywoływania fotograficznych filmów.

I to nie przypadek, ale premedytacja producentów współpracujących z rządowymi agencjami bezpieczeństwa. Nie zachęcamy do powrotu do lasu, bo i tu o prywatność coraz trudniej (ze względu na wycinki), ale sugerujemy rozwagę.

Fińska minimalistka

Między innymi z powodu opisanego powyżej cieszy nas powrót Nokii 3310, telefonu, który uwolnił ludzkość od kabla telefonicznego (126 mln sprzedanych egzemplarzy). Ten powrót do przeszłości uważamy za wyjątkowo udany. Nawiązuje do pierwowzoru z 2000 r. w sposób ujmujący – służąc głównie do rozmawiania, a nie surfowania. Ponownie postawiono na design minimalistyczny i odporny na trudy codziennego użytkowania. Nowa Nokia jest jednak minimalnie mniejsza i lepiej leży w dłoni. Wyświetlacz operuje już nie tylko czernią i bielą. Zamiast pamiętnych 84 pikseli w poziomie mamy 240, zamiast 48 w pionie – 320. Szczęśliwie projektanci nie dali się ponieść fali ulepszania tego, co dobre: na jednym ładowaniu telefon gwarantuje 22 godziny rozmowy i miesiąc (sic!) czuwania, co czyni z niego idealny sprzęt dla dziecka, na wakacje lub jako backup na trudniejsze czasy. Jest też znacząca zmiana wobec pierwowzoru – kamera, ale raczej pro forma, bo o rozdzielczości 2 megapikseli. Nie ma za to na pokładzie Wi-Fi, nie ma łączności 4G, nie ma Instagrama ani Facebooka. Możliwość rudymentarnego (2G) transferu danych została jednak zapewniona. Całe to fińskie dobro, dostępne w kilku wyrazistych kolorach, kosztuje 49 euro, bez planów abonamentowych, bez zobowiązań – ale nie bez kultowego już Węża, gry, która z kciuka przeciwstawnego zrobiła użytek większy niż cała ewolucja.

Lepszy koreks

Ponieważ podsłuchiwać i podglądać mogą nas nie tylko komputery, smartfony, telewizory, kuchenki mikrofalowe (jak przekonują niektórzy), ale i aparaty fotograficzne, zachęcamy do wycieczek do krainy fotografii analogowej.

Polityka 13.2017 (3104) z dnia 28.03.2017; Nauka; s. 73
Reklama