Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Nauka

O szukaniu dziur w całym

Sir Anthony Leggett o zagadkach i pułapkach mechaniki kwantowej

Sir Anthony Leggett Sir Anthony Leggett National Science Foundation
Noblista sir Anthony Leggett opowiada o tym, jak dzięki Sputnikowi został fizykiem, dzięki Kościołowi katolickiemu heretykiem, a dzięki kolegom – czarną owcą mechaniki kwantowej.
Figura kota naturalnej wielkości w ogrodzie przy Huttenstrasse 9 w Zurychu. Pod tym adresem mieszkał Edwin Schroedinger w latach 1921-1926. W zależności od warunków oświetlenia kot staje się bardziej  lub mniej naturalny (żywy).Koogid/Wikipedia Figura kota naturalnej wielkości w ogrodzie przy Huttenstrasse 9 w Zurychu. Pod tym adresem mieszkał Edwin Schroedinger w latach 1921-1926. W zależności od warunków oświetlenia kot staje się bardziej lub mniej naturalny (żywy).

Kiedy Anthony Leggett był młodszy i jeszcze bardziej psotny niż dziś, miał w zwyczaju wpadać na nudne bankiety wieńczące konferencje naukowe i rzucać w kierunku kolegów pytanie, którego efekt porównać można tylko do skutków działania granatu ręcznego. – W fizyce trudno się spodziewać dyskusji tak emocjonalnej jak w polityce. Ale w tym przypadku efekty bywały naprawdę spektakularne – wspomina chętnie, nie kryjąc zadowolenia. – W ruch szły pięści.

Jako dziecko sir Anthony Leggett, w środowisku znany jako Tony, który skończył właśnie 79 lat, chciał być nastawniczym. A kiedy już porzucił myśl o karierze na kolei, zaczął kopać doły. Raz wykopał w ogrodzie tak głęboki, że zdołał stanąć w nim wyprostowany i nie wystawał nad powierzchnię ziemi. Co było wyczynem, wspomina, zważywszy fakt, jak trudno się kopie w podlondyńskiej glinie. „Co mną powodowało, jakie głębiny mojej psyche odsłaniało – nie wiem” – wspomina Leggett w autobiograficznym eseju, do którego spisania zobowiązany jest każdy noblista.

Anthony Leggett szukał dziury w całym. I tak mu zostało. Ten brytyjski uczony od lat pracujący w USA (University of Illinois at Urbana-Champaign), człowiek, bez którego trudno sobie wyobrazić współczesną fizykę, niestrudzony jej apostoł (spotykamy się w Singapurze) tym właśnie się zajmuje: nękaniem kolegów niezręcznymi pytaniami.

Są alegorie, od których nie sposób uciec: Dedal i Ikar, lis i kruk. Jest też Erwin Schrödinger i jego kot. Przypomnijmy, że chodzi o słynny eksperyment myślowy z lat 30., który zakładał, że w zamkniętym pudle znajduje się kot oraz pewna niestabilna cząstka.

Polityka 14.2017 (3105) z dnia 04.04.2017; Nauka; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "O szukaniu dziur w całym"
Reklama