Niezwykła kariera botoksu

Kolcem z jadem
Botoks zniewolił świat. Po tę używkę gwiazd sięga się dziś nie tylko dla urody.
Lista zastosowań obejmuje dziś nadmierną potliwość, kręcz karku, nadreaktywny pęcherz, migreny, spastyczność mięśni, bruksizm, depresję, neuropatie, tiki, hemoroidy oraz dziecięce porażenie mózgowe.
PantherMedia

Lista zastosowań obejmuje dziś nadmierną potliwość, kręcz karku, nadreaktywny pęcherz, migreny, spastyczność mięśni, bruksizm, depresję, neuropatie, tiki, hemoroidy oraz dziecięce porażenie mózgowe.

Niestety, wielu myli botoks z wypełniaczami stosowanymi w medycynie estetycznej do ujędrniania warg. Wypełniacz nie jest jednak żadnym lekiem.
Getty Images

Niestety, wielu myli botoks z wypełniaczami stosowanymi w medycynie estetycznej do ujędrniania warg. Wypełniacz nie jest jednak żadnym lekiem.

Już 2 mln widzów obejrzało w kinach film Patryka Vegi „Botoks”. Czy może on skłonić kogoś do wstrzyknięcia sobie toksyny botulinowej? Botoks w rękach Vegi jest zastrzykiem hardcorowych anegdot z karetek pogotowia oraz szpitali, wymieszanych z wulgarnym humorem, co od pierwszych minut może i podnosi osłupiałym widzom brwi lub wygładza bruzdy na czole, lecz raczej nie będzie zachętą do skorzystania z usług przypadkowych speców od medycyny estetycznej.

„Zrób mi pan ryj” – rozkazuje lekarzowi jedna z głównych bohaterek, Daniela, która postanawia zmienić swoje ciało, skuszona ofertą pracy na eksponowanym stanowisku w firmie farmaceutycznej.

Nadanie botulinie znaczenia cudownej mikstury, mogącej gruntownie odmienić życie, odpowiada dawnym wyobrażeniom na jej temat. Czy prawdziwym? Po 30 latach od pierwszego zastosowania botoksu do upiększania i odmładzania twarzy wielu nabrało do niego dystansu. Vega, pewnie nieświadomy tej rocznicy, umieścił go w tytule filmu na zupełnie przecież inny temat (nie o zmarszczkach, tylko o wyrachowanych lekarzach), ale niechcący przywraca mu czar. Dzięki fiolce preparatu można poczuć się młodym. Za pomocą igły zostać rzeźbiarzem promiennego oblicza.

Cud-toksyna

Dr Ewę Kaniowską z Wrocławia, wiceprezeskę Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, toksyną botulinową zainteresowały pacjentki na początku lat 90. – Podpytywały mnie, czy wykonuję już zabiegi z jadem grzyba. Musiałam sprawdzić, co miały na myśli.

W czasach bez internetu o tego typu nowinkach ze świata dowiadywano się od znajomych, którzy mieli możliwość ten świat na własne oczy zobaczyć. Dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, usłyszał po raz pierwszy o botoksie podczas kongresu w Paryżu. – Było to doniesienie o zabiegach związanych z patologiami mięśni twarzy. Podczas których okazało się, że podana przypadkowo w czoło toksyna spłyca, a nawet usuwa zmarszczki.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną