Fascynujące oblicza Stephena Hawkinga

Stefan i dziewczyny z pozaprzestrzeni
Uparty cyborg, kpiarz, czarujący despota, umysł wybitny, ale osobliwy, wyrocznia delficka? Fizyk i kosmolog Stephen Hawking (1942–2018) był wszystkim w jednym.
Stephen Hawking udowodnił, że czarne dziury można z sensem opisywać.
UPPA/Photoshot/EAST NEWS

Stephen Hawking udowodnił, że czarne dziury można z sensem opisywać.

Stephen Hawking podczas krótkiego lotu specjalnym samolotem, który zapewnił mu wrażenia stanu nieważkości.
CAP/FB Image/Forum

Stephen Hawking podczas krótkiego lotu specjalnym samolotem, który zapewnił mu wrażenia stanu nieważkości.

Stephen Hawking z córką Lucy na wykładzie z okazji 50. rocznicy powstania NASA.
Paul Alers/NASA/Wikipedia

Stephen Hawking z córką Lucy na wykładzie z okazji 50. rocznicy powstania NASA.

audio

AudioPolityka Karol Jałochowski - Stefan i dziewczyny z pozaprzestrzeni

Nie jest to wielka tajemnica branży, że teksty sławiące wielkie osoby pisze się jeszcze za ich życia. Nie inaczej było ze Stephenem Hawkingiem. Kiedy w 2010 r. fizyk złapał paskudne zapalenie płuc, szef działu naukowego POLITYKI zarządził powstanie eseju, który zakończyliśmy charakterystycznym dla nas strzelistym stwierdzeniem: „Kto będzie teraz zadawał pytania podobne do tych, jakimi drażnił Hawking, kiedy był młodszy? Kto będzie zadawał pytania tak, by świat je usłyszał?”. Biografię opublikowaliśmy, mimo iż zasadnicza okoliczność jej powstania nie zaszła. Bo Hawking, jak to Hawking, zakpił sobie ze wszystkich i nie umarł. Wydaje się jednak, że tym razem – mowa o 14 marca 2018 r. – jest inaczej i że pożegnaliśmy się na dobre. A żeby się nie powtarzać, tym razem rozwiewamy kilka powszechnych domniemań, a nawet mitów związanych z tą niepowtarzalną postacią.

Czy Stephen Hawking był największym współczesnym uczonym?

Z całą pewnością nie. Wielu naukowców zapytanych o taką osobę wskazuje na przykład urodzonego w 1929 r. Amerykanina Murraya Gell-Manna. To jemu właśnie zawdzięczamy ideę kwarków, czyli niepodzielnych, jak się wydaje, cząstek elementarnych, oraz szereg innych odkryć i innego rodzaju zasług. Gell-Mann, zmagający się dziś z wiekiem i przypisanymi do niego dolegliwościami, uważany jest przez każdego, kto miał okazję go poznać, za Najinteligentniejszą Osobę, Jaką Dane Im Było Poznać.

Ale Hawking uczonym wybitnym był i kropka. Głównie dlatego, że dzięki niemu czarne dziury, obiekty, w których wnętrzu załamują się czas i przestrzeń, trafiły pod strzechy wydziałów fizyki. Hawking (z pomocą przyjaciół) udowodnił, że można je z sensem opisywać. Dał też większą niż zero nadzieję na pogodzenie mechaniki kwantowej z teorią grawitacji. Seth Lloyd, zasługujący na więcej uwagi, niż jej otrzymuje inżynier kwantowy z Massachusetts Institute of Technology, obrazował na łamach „Physics World”, że gdyby ktoś został wessany przez czarną dziurę, to zebrawszy promieniowanie emitowane podczas jej parowania i odkodowawszy pieczołowicie zawartą w tym promieniowaniu informację, można by było odtworzyć tego kogoś w stanie poprzedzającym nieszczęśliwy wypadek. W teorii, oczywiście, i tylko przypuszczalnie, bo wciąż nie ma stuprocentowej pewności, że to możliwe. To jedna z największych zagadek współczesnej nauki. Ale to dobrze, o to właśnie chodzi w nauce – żeby żyła.

Zgrabnie główne zasługi Hawkinga ujęła na swoim blogu (Backreaction) Sabine Hossenfelder, badaczka kwantowej grawitacji z Frankfurt Institute for Advanced Studies: „Chociaż jego kluczowa publikacja z 1974 r. poprzedzona była pracą Jacoba Bekensteina, wyprowadzenie Hawkinga było punktem wyjścia dla niezliczonych późniejszych objawień. Rozumiemy dziś, że czarne dziury są jak kotły, w których mieszają się różne dziedziny fizyki. Fizyka czarnych dziur mogłaby być samodzielną dziedziną wiedzy – i może powinna nią być. Wielka w tym zasługa Stephena Hawkinga”. Poza tym, Hossenfelder (i tysiące innych młodych ludzi) nie zostałaby naukowcem, gdyby nie lektura jego „Krótkiej historii czasu”, książki przetłumaczonej na kilkadziesiąt języków.

Czy Stephen Hawking był wybitnym pisarzem?

Nie. Czekamy w redakcji z cukierkami na zgłoszenia osób, które przeczytały bestselerową „Krótką historię czasu” z przyjemności, zrozumieniem i za jednym zamachem. Zaryzykujemy twierdzenie, że żadna z książek Hawkinga nie należy do literatury wybitnej, nawet w specjalnej kategorii popularyzacji wiedzy. Niepozbawiony uroku jest chyba tylko cykl napisany wspólnie z córką Lucy. Trzy części – „Jerzy i Wielki Wybuch”, „Jerzy i poszukiwanie kosmicznego skarbu”, „Jerzy i tajny klucz do Wszechświata” – wydane zostały przez Naszą Księgarnię.

Zarzucano też Hawkingowi, że w swoich książkach idee kosmologiczne (naturalnie własne) czysto spekulatywne, nierzadko takie, które szybko ulegały obaleniu, prezentował jako nieomal eksperymentalnie udowodnione. I niechętnie o tym uprzedzał czytelnika, nie podsuwając też pomysłów alternatywnych (a jest ich wiele). Ortodoksyjni specjaliści postrzegali to jako czyn tani, niegodny uczonego, zwłaszcza uczonego z ambicjami edukacyjnymi. Dla Hawkinga działalność literacka była jednak głównie, jak się wydaje, źródłem dodatkowego dochodu, bo na utrzymaniu miał nie tylko trójkę dzieci, ale przede wszystkim siebie. Obsługa schorowanego ciała i maszynerii podtrzymującej je przy życiu (i zdrowych zmysłach) oraz honoraria dla licznych pielęgniarek i gromady asystentów – z tym nie poradziłby sobie żaden, nawet najlepiej funkcjonujący system opieki zdrowotnej.

Czy Stephen Hawking był kosmologicznym Paulo Coehlo?

Jeszcze za życia został Brytyjczyk upupiony „zgrabnymi” cytatami z jego książek i wypowiedzi. Ze względu na swoją lakoniczność były i są intensywnie memetyzowane, nierzadko poza obszarem pierwotnego znaczenia. Na przykład: „Nie takie czarne dziury jak je malują. Nie są wiecznymi więzieniami, jak sądzono. Obiekty mogą się wydostać z drugiej strony czarnej dziury i, być może, trafić do innego wszechświata. Kiedy więc czujecie, że jesteście w czarnej dziurze, nie poddawajcie się – zawsze jest jakieś wyjście”. Trzy pierwsze zdania należą do Hawkinga, wypowiedział je podczas wykładu w Szwecji. Czwarte należy uznać za apokryficzne.

Paradoksalnie przywrócił Hawking moc milczeniu – oraz słowu rozumianemu detalicznie. Z trudem wypowiadane – a raczej składane dżojstikiem, a potem syntetyzowane przez komputer – treści nabierały mocy obwieszczenia, przepowiedni lub proroctwa, zależnie od kontekstu. Uczył też swoich rozmówców cierpliwości. Student, gwiazda Hollywood, królowa Elżbieta – każdy musiał odczekać swoje, aż Hawking poskłada zdanie. Natomiast na maile, wspomina Max Tegmark, fizyk i kosmolog z Massachusetts Institute of Technology, odpowiadał szybciej niż jego (Tegmarka) doktoranci. Odpowiedź na pytanie o Coehlo brzmi: nie.

Czy Stephen Hawking był jak wyrocznie delficka?

Bywał. Chętnie wypowiadał się w sposób kategoryczny nie tylko o nauce. Brexit uważał za błąd dla państwa i katastrofę dla nauki brytyjskiej. Trumpa uważał za demagoga, a jego stosunek do środowiska naturalnego i globalnego ocieplenia – za skandaliczny. Występował przeciwko cięciom budżetowym w National Health Service (brytyjskim NFZ). Wspierał laburzystów, ale krytykował Jeremy’ego Corbyna, uważając, że nazbyt chętnie daje się on przedstawiać jako lewicowy szaleniec.

Wspierał pomysł, by śmiertelnie chorzy i cierpiący w sposób beznadziejny mogli podjąć decyzję o przyspieszeniu swojego odejścia. Ale też, wbrew woli większości, opowiadał się za utrzymaniem testów lekarstw na zwierzętach. Podejrzewał bowiem, że ekstremiści zajęli się prawami zwierząt z braku bardziej godnych uwagi problemów przeszłości, takich jak rozbrojenie jądrowe.

Najbardziej zaś dał się poznać w roli profetyczno-kasandrycznej, ostrzegając przez niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji, autonomicznej broni rozumianej jako narzędzie, czy eksploatacji społecznej. Stworzenie efektywnej sztucznej inteligencji może być najwspanialszym wydarzeniem ludzkości, mówił w zeszłym roku, albo najgorszym. Po prostu nie wiemy, dodawał. Nie wiemy, czy AI będzie nam pomagać, będzie nas ignorować czy nas zniszczy. Przemyślmy sprawę, ostrzegał, a że był Tym Stephenem Hawkingiem, ten i inne problemy przebijały się do świadomości publicznej i owocowały konkretnymi inicjatywami.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną