Monsanto z rekordową karą za Roundup. Czy kalifornijski sąd miał rację?
Monsanto – czemu trudno się dziwić – już zapowiedziało odwołanie od wyroku.
Joe Brusky/Flickr CC by 2.0

Monsanto – czemu trudno się dziwić – już zapowiedziało odwołanie od wyroku.

Szemrane okoliczności zakwalifikowania przez IARC glifosatu jako „potencjalnie rakotwórczego dla ludzi”

Skoro więc mamy w tej sprawie konsens naukowy, to właściwie można by w tym momencie zakończyć tę historię. Ale w 2015 r. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (działająca pod auspicjami WHO, w skrócie IARC) zakwalifikowała glifosat jako „potencjalnie rakotwórczy dla ludzi”. Inne agencje WHO (np. FAO) były przeciwnego zdania, ale to właśnie werdykt IARC poszedł w świat (bo glifosat wiąże się z GMO i Monsanto). Z decyzją tą jest jednak spory problem, o czym obszernie pisałem na łamach POLITYKI. Zacytuję fragment tego tekstu: „sporo światła na sprawę rzuciło śledztwo dziennikarskie agencji prasowej Reuters oraz Davida Zaruka, blogera i wykładowcy Université Saint-Louis w Brukseli. Okazało się, że zawarte w roboczej wersji oceny glifosatu dokonanej przez IARC konkluzje badań podważające związek tej substancji z nowotworami zostały w tajemniczy sposób zamienione na głoszące coś przeciwnego lub neutralne. Przy czym IARC nie chciał ujawnić Reutersowi ani kto, ani dlaczego dokonał tych zmian.

Czytaj także: Konsensus naukowy ws. bezpieczeństwa GMO

Agencja prasowa ujawniła również, że szef 17-osobowej grupy ekspertów IARC oceniającej w 2015 r. glifosat amerykański epidemiolog Aaron Blair nie ujawnił podczas obrad danych, które znał od dwóch lat, a pochodzących z bardzo ważnych badań. Są one prowadzone od 1993 r. wśród ponad 89 tys. amerykańskich farmerów zajmujących się opryskami pestycydami i ich rodzin. Naukowcy obserwują ich, by sprawdzić, czy częściej chorują m.in. na nowotwory. Okazało się, że glifosat nie ma związku z pewnym typem nowotworów (chłoniakami nieziarniczymi), o co go wcześniej podejrzewano i co wziął pod uwagę IARC, formułując swoją ocenę. Blair przyznał niedawno, że gdyby przekazał te dane, decyzja agencji mogłaby okazać się inna.

Jakby tego było mało, inny naukowiec – Kaith Solomon, znany na świecie kanadyjski specjalista od pestycydów – ujawnił, że IARC w swoim raporcie zupełnie przeinaczył – na niekorzyść glifosatu – wnioski z jego badań wśród Kolumbijczyków.

Czytaj także: Kukurydza GMO + szklanka glifosatu na śniadanie receptą na długowieczność mężczyzn

Jeszcze bardziej bulwersującą sprawę opisał wspomniany David Zaruk. Otóż doradcą komitetu ekspertów powołanego do oceny glifosatu okazał się współpracujący od kilku lat z IARC amerykański statystyk Christopher Portier. W tym samym tygodniu marca 2015 r., kiedy agenda WHO decydowała o klasyfikacji glifosatu jako „prawdopodobnie rakotwórczym dla ludzi”, Portier podpisał niejawną umowę współpracy z dwiema amerykańskimi kancelariami prawniczymi. Reprezentują one prawie 200 farmerów w Kalifornii [dziś ta liczba jest co najmniej dwa razy większa – przyp. MR], żądających od Monsanto wielomilionowych odszkodowań za rzekome wywołanie u nich chłoniaka przez Roundup. Kluczowym argumentem w ich pozwach jest… klasyfikacja IARC. Portier zainkasował wówczas od prawników 160 tys. dol.!”.

Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

Monsanto zapowiada odwołanie od wyroku

Ciekawe, jak ta historia dalej potoczy się na amerykańskich salach sądowych, bo Monsanto – czemu trudno się dziwić – już zapowiedziało odwołanie od wyroku. Warto w tym kontekście przypomnieć pewną stosunkowo niedawną historię. Otóż w 2012 r. włoski sąd pierwszej instancji wydał wyrok, że u pewnego dziecka szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce wywołała autyzm. Decyzja ta odbiła się szerokim echem w mediach i bardzo ucieszyła ruchy antyszczepionkowe (do dziś się na nią powołują). Choć zapadła wbrew wynikom mnóstwa badań i konsensu naukowego. Dopiero sąd drugiej instancji uchylił ten absurdalny wyrok.

Dla poszukujących więcej informacji:
17 najważniejszych pytań o glifosat
Dlaczego kofeina i sól kuchenna są bardziej toksyczne od glifosatu
O śledztwie dziennikarskim w sprawie „afery IARC”
Czym dokładnie jest glifosat

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną