Fascynujący bioart, czyli fuzja sztuki i nauki

Sztuka życia
Bioart, czyli co się dzieje, kiedy artyści wkraczają do laboratoriów biologicznych.
Ręka z biodegradowalnego materiału, wydrukowana w drukarce 3D, a następnie umieszczona w bioreaktorze, tak aby wydrukowane rusztowanie obrosło ludzkimi komórkami macierzystymi, które następnie przekształcą się w różne tkanki ręki. Projekt Amy Karle.
Amy Karle

Ręka z biodegradowalnego materiału, wydrukowana w drukarce 3D, a następnie umieszczona w bioreaktorze, tak aby wydrukowane rusztowanie obrosło ludzkimi komórkami macierzystymi, które następnie przekształcą się w różne tkanki ręki. Projekt Amy Karle.

Ma być podobnie jak na słynnym malowidle Leonarda da Vinci „Ostatnia wieczerza”. Długi stół, a przy nim 13 osób. Stół rzeczywiście jest sporych rozmiarów, tyle że niezbyt przypomina ten z fresku. Ale trudno się dziwić, skoro w sali, w której się zebraliśmy, zwykle odbywają ćwiczenia laboratoryjne studenci biologii. Jesteśmy bowiem w budynku warszawskiego Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN. Za to liczba „apostołów” się zgadza, choć nie wszyscy są mężczyznami. Sam „Chrystus” też jest kobietą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj