Ciężkie życie wędrownych ptaków

Śmierć nad Nilem
Coraz więcej naszych ptaków, które teraz docierają na zimowiska w Afryce, nie wróci wiosną do kraju. Zginą przez działalność ludzi. Czy da się tego uniknąć?
Bociany odlatujące z Niemiec. Coraz trudniej im przelecieć pustynną część kontynentu.
Thomas Warnack/DPA/PAP

Bociany odlatujące z Niemiec. Coraz trudniej im przelecieć pustynną część kontynentu.

Wydawało się, że Kajtek ma wyjątkowo dużo szczęścia. Od kwietnia ubiegłego roku, gdy przyrodnicy z Grupy EkoLogicznej założyli mu nadajnik we wsi Brzozów w gminie Suchożebry i wszelkie jego aktywności stały się publiczne, zdołał wychować czwórkę potomstwa i odbyć podróż na południe. Minął Izrael i Egipt, spędził zimę w Sudanie i wiosną ruszył z powrotem do Polski. Ale 26 kwietnia 2018 r. kontakt z nim się urwał. Najpewniej ten bocian biały zginął gdzieś nad Nilem Błękitnym.

Na talerz i dla sportu

Z punktu widzenia praw przyrody śmierć jednego polskiego bociana nie jest żadnym problemem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj