Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Nauka

Arktyczna sztafeta

Dr Mateusz Czesław Strzelecki opowiada o polskich badaniach polarnych

Port w Ilulissat. Zachodnia Grenlandia. Takie lokalizacje będą najbardziej pożądane, gdy do Arktyki wkroczą ludzie i inwestycje. Port w Ilulissat. Zachodnia Grenlandia. Takie lokalizacje będą najbardziej pożądane, gdy do Arktyki wkroczą ludzie i inwestycje. josef knecht / Wikipedia
Rozmowa z dr. Mateuszem Czesławem Strzeleckim, laureatem Nagrody Naukowej POLITYKI w kategorii nauk społecznych, o tym, jak uratować mieszkańców Grenlandii i dostać się do polarnej ekstraklasy.
Dr Mateusz Czesław StrzeleckiMiłosz Poloch/Polityka Dr Mateusz Czesław Strzelecki

ANDRZEJ HOŁDYS: – Zastałem pana w Durham w Wielkiej Brytanii.
MATEUSZ STRZELECKI: – Można powiedzieć, że wróciłem na krótko na stare śmieci, jako że na tutejszym uniwersytecie robiłem doktorat. Dotyczył ewolucji wybrzeży i zmian poziomu morza centralnego Spitsbergenu w ostatnich 8 tys. lat. Teraz przyjechałem na staż, aby z grupą naukowców z różnych krajów przygotować wniosek o grant Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych w 2019 r.

Do Durham trafił pan przez Spitsbergen.
Tak, pojechałem tam jeszcze jako student na warsztaty naukowe. Ich uczestnikiem był słynny prof. Ian Evans, który – gdy dowiedział się, że interesuję się rozwojem wybrzeży polarnych – skontaktował mnie z prof. Antonym Longiem, ekspertem ds. badań zmian poziomu morza na obszarach arktycznych. Dzięki wsparciu wielu naukowych przyjaciół i rodziny mogłem się dostać do jego zespołu w Durham. Prowadził on wówczas badania na Grenlandii, Islandii, w Szkocji i północnej Norwegii, a brakowało im kogoś, kto zająłby się Spitsbergenem. Tę lukę wypełniłem ja. Przez parę lat jeździłem rokrocznie w różne części wyspy. Wtedy też zainteresowałem się skalistymi wybrzeżami, a po powrocie do Polski dzięki wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Narodowego Centrum Nauki oraz Fundacji na rzecz Nauki Polskiej stworzyłem zespół, który wyspecjalizował się w takich badaniach.

Skaliste wybrzeża kojarzą mi się z klifami Dover. Są podobnie spektakularne.
W rejonach polarnych mamy pełną mozaikę form brzegowych, podobnych do tych znanych z niższych szerokości geograficznych, dodatkowo rzeźbioną mrozem, lodem i zmarzliną. Ostatnie dekady szybkiego ocieplenia modyfikują jednak mechanizmy odpowiedzialne za ich rozwój. W Arktyce, a także w Antarktyce większość brzegów, które odsłoniły się ostatnio w wyniku wycofania się lodowców, to właśnie systemy skalne.

Polityka 48.2018 (3188) z dnia 27.11.2018; Nauka; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Arktyczna sztafeta"
Reklama