Nauka

Są leki na ebolę. Czy uda się zwalczyć epidemię?

Pracownicy kongijskiej służby zdrowia przeprowadzają wywiady z chorymi, zanim zostanie im zaaplikowana szczepionka na ebolę. Do narzędzi walki z epidemią właśnie dołączyły dwa leki. Pracownicy kongijskiej służby zdrowia przeprowadzają wywiady z chorymi, zanim zostanie im zaaplikowana szczepionka na ebolę. Do narzędzi walki z epidemią właśnie dołączyły dwa leki. Olivia Acland / Forum
Dzięki dwóm nowym lekom będzie można wyleczyć nawet 90 proc. chorych. To prawdziwy przełom w walce z tą śmiertelną chorobą.

Ebola jest chorobą równie egzotyczną, co przerażającą. Zaczyna się od objawów podobnych do grypy: gorączki, dreszczy, bólów mięśni i głowy. Z czasem pojawiają się krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne (dlatego choroby wywoływane przez wirusy z tej grupy chorób nazywa się gorączkami krwotocznymi). W większości wypadków chory umiera.

W trwającej od sierpnia ubiegłego roku w Demokratycznej Republice Konga epidemii zakażonych zostało blisko 2,8 tys. osób, z których 1,9 tys. zmarło, czyli dwóch na trzech zakażonych nie udawało się uratować. To druga największa epidemia eboli, odkąd w Afryce Zachodniej między rokiem 2013 a 2016 zmarło ponad 11 tys. ludzi.

REGN-EB3 i mAb114, nowe leki na ebolę, ograniczają jej śmiertelność

Z nadzieją na opanowanie epidemii w Kongu w listopadzie ubiegłego roku rozpoczęto próby kliniczne czterech nowych leków. Dwa z nich okazały się tak skuteczne, że próby kliniczne przerwano przed planowanym zakończeniem. Nowe leki (noszące tymczasowe nazwy REGN-EB3 oraz mAb114) nie są panaceum. Ograniczają śmiertelność (odpowiednio do 29 i 34 proc.), ale to i tak spory sukces. Bez leków umiera większość chorych.

Nowe leki okazały się za to bardzo skuteczne, gdy były podawane w początkowych stadiach choroby. W grupie zakażonych, którzy otrzymali REGN-EB3 niedługo po zarażeniu, zmarło tylko 6 proc. Niewiele mniej skuteczny przy wczesnym podaniu okazał się mAb114 – w tej grupie zmarło 11 proc. osób. A to w zwalczaniu epidemii oznacza już duży postęp.

Czy nowe leki zmienią także świadomość mieszkańców Konga?

Wprowadzenie tych leków daje także nadzieję na odzyskanie zaufania do personelu medycznego – na obszarach objętych epidemią ludzie nieufnie odnosili się do lekarzy i pielęgniarek – głównie dlatego, że większość chorych i tak, mimo hospitalizacji, umierała.

Czytaj także: Życie bez wody i WC

Wszyscy pacjenci, którzy brali udział w próbach klinicznych, będą teraz otrzymywać jeden lub drugi ze skutecznych leków. Oba należą do klasy przeciwciał monoklonalnych, czyli złożonych białek, które łączą się z odpowiednim receptorem – w tym przypadku na powierzchni wirusa, aby utrudnić mu namnażanie.

Leki dopuszczone na rynek ze względów humanitarnych

Podczas epidemii w Afryce Zachodniej w 2015 r. testowano szczepionki przeciwko wirusowi. Jedna z nich – podobnie jak w tym roku leki – okazała się na tyle skuteczna, że zdecydowano się ją podawać przed ukończeniem badań.

Cała procedura testowania i dopuszczania na rynek leków czy szczepionek może trwać nawet dekadę. Zarówno szczepionkę, jak i nowe leki będzie można podawać w ramach prób klinicznych lub ze względów humanitarnych. Ale w walce ze śmiertelną gorączką krwotoczną ludzkość nie jest już bezbronna.

Czytaj także: Czy ebolą można zarazić się w samolocie?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Przejechała 1400 km, żeby wykonać legalną aborcję

Kiedyś byłam za PiS, uważałam, że pomaga rodzinom, a aborcja to morderstwo. Już tak nie sądzę – mówi Maria. W pięciu szpitalach odmówiono jej zabiegu przerwania ciąży.

Agata Szczerbiak
17.06.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną