Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Ogniem i lemieszem

Mit dziewiczej Amazonii

Rejs po Amazonce w jej peruwiańskim biegu. Rejs po Amazonce w jej peruwiańskim biegu. Kim Schandorff / Getty Images
Człowiek wypala amazońskie lasy od tysiącleci. Tyle że kiedyś robił to znacznie rozsądniej.
Wypalona dżungla w Brazylii.Ricardo Funari/Brazil Photos/LightRocket/Getty Images Wypalona dżungla w Brazylii.

Sierpień 2019 r. Media na całym świecie żyją pożarami lasów w brazylijskiej części Amazonii. Również celebryci i politycy – m.in. Madonna, Leonardo DiCaprio, Cristiano Ronaldo, prezydent Emmanuel Macron – zamieszczają na swoich internetowych profilach przygnębiające zdjęcia tropikalnej dżungli trawionej ogniem oraz przestrzegają, że oto na naszych oczach płoną „płuca świata dostarczające 20 proc. życiodajnego tlenu”, a obecna skala pożarów nie ma precedensu w ciągu ostatnich 20 tys. lat.

Listopad 2019 r. W brazylijskiej Amazonii kończy się pora sucha i związany z nią szczytowy okres pożarów. Po medialnej burzy nie ma śladu, a celebrytów i polityków zajmują zupełnie inne problemy. Podobnie jak światową opinię publiczną, której emocje są tyleż silne w danej sprawie, co krótkotrwałe. Jak się zresztą okazuje, część spektakularnych zdjęć pożarów udostępnianych przez celebrytów to fotografie sprzed 20–30 lat wykonane w USA, Indiach, a nawet w Szwecji. Zaś opowieści o „płucach świata” to tylko ochoczo powielany mit, gdyż bilans1 tlenowy amazońskich lasów tropikalnych wychodzi mniej więcej na zero (POLITYKA 36).

Amazońskie mity

Podobnie rzecz ma się z realną skalą pożarów dżungli, która znacznie odbiega od tego, co można było przeczytać latem tego roku. Brazylijski Narodowy Instytut Badań Kosmicznych skrupulatnie odnotowuje wszystkie zaobserwowane za pomocą satelitów miejsca, gdzie płonie las i na bieżąco udostępnia ich liczbę na swojej stronie internetowej. Według niego zawsze najgorsze pod tym względem miesiące – sierpień, wrzesień i październik – nie odbiegały w tym roku od średniej z ostatnich prawie 20 lat – raz było ich trochę więcej, raz mniej. Dane, jeszcze bez grudnia, wskazują, że liczba pożarów na pewno będzie sporo mniejsza niż średnia wynosząca prawie 222 tys.

Polityka 50.2019 (3240) z dnia 10.12.2019; Nauka; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Ogniem i lemieszem"
Reklama