Nauka

Po co nam myszy

Rozmowa z dr. Krzysztofem Szade o komórkach macierzystych i biotechnologii

Dr Krzysztof Szade Dr Krzysztof Szade Leszek Zych / Polityka
Rozmowa z dr. Krzysztofem Szade, laureatem Nagrody Naukowej POLITYKI, o potencjale drzemiącym w komórkach macierzystych i nadziejach, które w medycynie może spełnić biotechnologia.
Polityka

PAWEŁ WALEWSKI: – Prowadzi pan badania nad komórkami macierzystymi. Wydają się spełnieniem prometejskiego snu medycyny o zastępowaniu chorych tkanek nowymi, zdrowymi. To świadomy wybór?
KRZYSZTOF SZADE: – Do pracy naukowej zainspirował mnie ojciec, który jest fizykiem. Ale wybór dziedziny, jaką się zająłem podczas studiów biotechnologicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim, wynikał z własnych zainteresowań biologią molekularną. O komórkach macierzystych już bardzo dużo się mówiło, kiedy byłem w klasie biologicznej liceum, więc siłą rzeczy sporo czytałem na ich temat.

Polityka 45.2020 (3286) z dnia 03.11.2020; Nauka i cywilizacja; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Po co nam myszy"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Fiat 126p. Polski Volkswagen, tylko trochę mniejszy

Gdyby szukać materialnego symbolu gierkowskiej dekady, Polski Fiat 126p byłby jak znalazł. To za sprawą tego małego autka zaczęła się w PRL era masowej motoryzacji. Bo samochód – obok własnego mieszkania – miał być najbardziej widomym znakiem dobrobytu Polaków.

Adam Grzeszak
12.10.2021