Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Zmęczeni czasu nie liczą

Tak nasz organizm mierzy czas

Dlaczego upływ czasu jest tak bardzo subiektywny i czemu jego percepcja w tak dużym stopniu zależy od tego, co robimy i gdzie jesteśmy? Dlaczego upływ czasu jest tak bardzo subiektywny i czemu jego percepcja w tak dużym stopniu zależy od tego, co robimy i gdzie jesteśmy? Mayte Torres / Getty Images
Najnowsze badania dostarczają istotnych informacji na temat tego, jak postrzegamy czas. I dają nam pewną wskazówkę, jak stać się „zegarmistrzem”, a nie niewolnikiem swojego zegara.
Wprawdzie potrafimy bardzo precyzyjnie mierzyć czas, ale ten pomiar nijak się ma do tego, w jaki sposób czas jest przez nas odczuwany.carloscastilla/PantherMedia Wprawdzie potrafimy bardzo precyzyjnie mierzyć czas, ale ten pomiar nijak się ma do tego, w jaki sposób czas jest przez nas odczuwany.

Czas mija nam inaczej, gdy siedzimy u dentysty, a inaczej, gdy jesteśmy w kinie. Odmiennie, kiedy skaczemy na bungee, a odmiennie, kiedy czytamy książkę. To, co robimy i co dzieje się w naszym otoczeniu, wpływa na naszą percepcję czasu. Nie wiemy tylko dlaczego…

Naukowcy od dawna zadają sobie pytania dotyczące tego, w jaki sposób organizm mierzy czas. Dopiero od kilku lat – przede wszystkim dzięki badaniom prowadzonym przez zespół Masamichiego Hayashi z Center for Information and Neural Networks w Osace – wiemy, że w mózgu może istnieć cała sieć „chronometrów” – rejonów, które odpowiadają za pomiar czasu. Wyniki dotychczasowych prac sugerują, że każdy z nich może odpowiadać za percepcję czasu w innej skali. Jedne mierzą krótkie jego odcinki (sekundy, minuty), natomiast inne notują upływ długich okresów (takich jak godziny, dni czy nawet miesiące i lata).

Ostatnie lata dostarczyły nam pewnych informacji na temat poczucia czasu, ale wciąż wielu kwestii nie rozumieliśmy. Jedną z nich było wytłumaczenie, dlaczego upływ czasu jest tak bardzo subiektywny i czemu jego percepcja w tak dużym stopniu zależy od tego, co robimy i gdzie jesteśmy. Jednak wyniki opublikowane w tym roku w „Journal of Neuroscience” dostarczyły nowych wskazówek.

Badania prowadzone były przez wspomnianego już Masamichiego Hayashi na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Skupiały się one na tym rejonie mózgu, który – jak się przypuszcza – odpowiada za najbardziej precyzyjny pomiar czasu, czyli na zakręcie nadbrzeżnym (SMG – supramarginal gyrus).

W toku badań uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Obie poddawane były bodźcom wizualnym, przy czym robiono to w taki sposób, by neurony uczestników z grupy badanej zostały przestymulowane i „zmęczyły się”.

Polityka 49.2020 (3290) z dnia 01.12.2020; Nauka i cywilizacja; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Zmęczeni czasu nie liczą"
Reklama