Twoja „Polityka”. Jest nam po drodze. Każdego dnia.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Uciekające wirusy

Groźne eksperymenty. Czy wirus może uciec z laboratorium?

Na ile można oszacować niebezpieczeństwo pandemii z laboratorium? Na ile można oszacować niebezpieczeństwo pandemii z laboratorium? Shutterstock
Naukowcy, by odkryć tajemnice zarazków, tworzą ich znacznie groźniejsze wersje. Czy tego typu eksperymenty mogą się zakończyć globalną katastrofą?
USA nie mają kompleksowego systemu śledzenia niebezpiecznych zdarzeń w laboratoriach o najwyższych poziomach zabezpieczeń. Nie wiadomo więc, jak często dochodzi do poważnych naruszeń bezpieczeństwa.Getty Images USA nie mają kompleksowego systemu śledzenia niebezpiecznych zdarzeń w laboratoriach o najwyższych poziomach zabezpieczeń. Nie wiadomo więc, jak często dochodzi do poważnych naruszeń bezpieczeństwa.

Epidemie chorób i teorie spiskowe stały się nierozłączną parą. Gdy jakiś zarazek zaczyna rozprzestrzeniać się po świecie, natychmiast pojawiają się osoby głoszące, że pochodzi z laboratorium. Przy czym wyznawcy takich poglądów dzielą się z grubsza na dwie frakcje: twardą oraz miękką. Ta pierwsza mówi o celowym działaniu jakichś mrocznych sił (np. rządów, Billa Gatesa czy koncernów farmaceutycznych), które potajemnie modyfikują chorobotwórcze patogeny, a następnie uwalniają je w niecnych celach. Frakcja miękka nie posuwa się aż tak daleko, ale także nie oddaje pola wyłącznie siłom natury. Epidemia jest w jej opinii dziełem naukowców, tyle że niezamierzonym: dany zarazek, np. z powodu błędu, wydostał się z laboratorium, w którym nad nim pracowano, a uczeni i rządy państw boją się do tego przyznać.

Teorie spiskowe: odrzucić czy rozważyć?

Tak właśnie tłumaczono wybuch pandemii Covid-19, a ostatnio wzrost liczby zakażeń wirusem małpiej ospy. O ile jednak w tym drugim przypadku nie ma, jak na razie, żadnych podstaw do formułowania podejrzeń o nienaturalnym pochodzeniu zarazka, o tyle okoliczności pojawienia się wirusa SARS-CoV-2 były żyzną glebą dla hipotez spiskowych. Pandemia zaczęła się bowiem najprawdopodobniej na targu w chińskim mieście Wuhan, w którym siedzibę ma też Instytut Wirusologii. A jest to wiodący na świecie ośrodek zajmujący się badaniem koronawirusów i dlatego posiadający jeden z największych zbiorów ich próbek.

Na to nałożyła się też wojna propagandowa między Chinami a USA, oskarżającymi się nawzajem o uwolnienie zarazka, który dotąd zabił ponad 6,3 mln ludzi. Znaleźli się nawet naukowcy – choć to grupa będąca w zdecydowanej mniejszości – twierdzący (o czym pisał obszernie Marcin Rotkiewicz w tekście

Polityka 26.2022 (3369) z dnia 21.06.2022; Nauka i cywilizacja; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Uciekające wirusy"
Reklama