Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Ptaszenie uczestniczące

Biblia ptasiarzy. Słynny „Sokół” Johna Aleca Bakera wreszcie po polsku

John Alec Baker John Alec Baker materiały prasowe
Do rąk polskich czytelników trafia – spóźniony o ponad pięć dekad – „Sokół” J.A. Bakera. W kulturze anglosaskiej te notatki z podpatrywania ptaków ustawia się na półce z arcydziełami.
materiały prasowe

Ludzie pióra swoje achy i ochy na temat dzieła Bakera uzasadniali poetycką frazą, soczystością stylu i zręczną zabawą językiem (autor polskiego przekładu Paweł Lipszyc nie miał prostego zadania). Znajdowano w pisaniu Bakera niemal religijną głębię i filozoficzną przenikliwość, bo „najtrudniej zobaczyć to, co mamy przed oczami”. W entuzjastycznych recenzjach, towarzyszących wznowieniom i tłumaczeniom na kolejne języki, regularnie pobrzmiewało także przekonanie o czytelniczej praktyczności „Sokoła”. Ma mieć moc poprawiania samopoczucia, sprzyjania medytacji, bywa inspiracją dla podglądaczy przyrody i jest lekturą podsuwaną studentom reżyserii, by wprawiali się w sztuce zaangażowanej obserwacji.

John Alec Baker oddawał się jej obsesyjnie. Pewnie zmagał się z fiołem częstym wśród tych, którzy poświęcają długie godziny – a w konsekwencji sporą część życia – na patrzenie na ptaki. Koncentrował się na sokołach wędrownych, przebywających w ściśle zakreślonym rewirze, który penetrował pieszo i na rowerze. Był amatorem i trochę odludkiem. Krótkowidzem, zmagającym się z reumatoidalnym zapaleniem stawów, przedstawicielem brytyjskiej niższej klasy średniej. Nie zrobił tzw. kariery – zajmował nieeksponowane stanowiska w mało prestiżowych profesjach. Nie zdobył też żadnego konkretnego zawodu ani gruntownego wykształcenia. Ale lubił i potrafił pisać.

Dodatkowo otaczała go aura tajemniczości. Zniszczył sporą porcję zapisków, co podsyciło spekulacje fanów. Rekonstruowali jego życiorys i szukali miejsc obserwacji, ukrytych pod autorskimi, enigmatycznie brzmiącymi nazwami.

Kłopot z „Sokołem” miewają ci, którzy coś tam o ptakach wiedzą. Mocują się z wątpliwościami, ile tu faktów, a ile literackiej blagi i obserwacyjnych fałszów.

Polityka 10.2023 (3404) z dnia 28.02.2023; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Ptaszenie uczestniczące"
Reklama