Naukowy hit czy kit?
Wrzawa wokół publikacji na temat odnalezionych szczątków naszych przodków, pokazała jak dziś uprawia się naukowy marketing. I jak dziennikarze dają się na niego złapać.

Kiedy w portalu Onet.pl, przeczytałem, że gazeta „Dziennik" zwróciła się do Ministerstwa Edukacji z pytaniem, jaka będzie reakcja resortu na sensacyjne odkrycia dotyczące ewolucji człowieka, złapałem się za głowę. Po pierwsze, ekipa obecnie rządząca polską edukacją uważa, że człowieka stworzył Pan Bóg zaledwie kilka tysięcy lat temu i teorię ewolucji ma w głębokiej pogardzie. Ale nawet gdyby było inaczej, to dlaczego Ministerstwo Edukacji miałoby wydawać oświadczenia czy zmieniać podręczniki biologii w reakcji na odkrycie, które może zainteresować jedynie garstkę specjalistów oraz entuzjastów paleoantropologii?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną