Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Nieoznaczoność sumienia

Werner Heisenberg – genialny fizyk uwikłany w historię

Werner Heisenberg Werner Heisenberg ullstein bild / Getty Images
Od naukowego objawienia, do którego doszło 100 lat temu na skalistej wyspie, po moralny impas wojny; życie Wernera Heisenberga to opowieść o granicach wiedzy i odpowiedzialności.
Sztokholm 1933 r. Król Szwecji Gustaw wręcza Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki Wernerowi Heisenbergowi.Bettmann Archive/Getty Images Sztokholm 1933 r. Król Szwecji Gustaw wręcza Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki Wernerowi Heisenbergowi.

Jest czerwiec 1925 r. Werner Heisenberg pogrąża się w impasie: jego badania nad teorią kwantową utknęły w miejscu, a katar, rozsadzająca głowę migrena i światłowstręt nie dają mu pracować. Szukając ulgi od alergii, opuszcza mury Uniwersytetu w Getyndze i wyjeżdża na wyspę Helgoland na Morzu Północnym. Wybrał ją, ponieważ jest tak sucha i surowa, że drzewa ledwo odrastają tam od ziemi, a skaliste podłoże nie daje szansy kwiatom. Sterylna, targana wiatrami, oblana zimnymi wodami skała okazała się idealną scenerią jednego z najbardziej błyskotliwych naukowych odkryć XX w.

Czytaj też: Rok kwantów. Czy ludzkość ujarzmi tę białą magię?

Mit Helgolandu

Na Helgolandzie 23-letni Heisenberg narzuca sobie żelazną dyscyplinę. Wstaje wcześnie rano i pływa do utraty tchu. Później napisze, że przywoływał opowieści o legendarnym niemieckim piracie Störtebekerze, ukrywającym się na wyspie, które uwielbiał jako chłopiec. Wraca do swojego pokoju w domu gościnnym i zanurza się w obliczenia. A kiedy umysł odmawia mu już posłuszeństwa, wychodzi na długi spacer, wspina się na jeden ze skalistych klifów Helgolandu, gdzie czyta wiersze Goethego ze zbioru „Dywan Zachodu i Wschodu”.

Obsesyjnie wraca do pytań, nad którymi przed wyjazdem debatował z Nielsem Bohrem: Jak działa atom? Jak poruszają się w nim elektrony? Jak wytłumaczyć ich absurdalne „przeskoki” z jednej orbity na drugą? Obaj poszukiwali ram wyjaśniających zachowanie atomów i cząstek subatomowych, które mogłyby zastąpić „klasyczną” mechanikę Newtona.

Podczas jednej z bezsennych nocy Heisenberg odkrywa, że stosowanie pojęć fizyki klasycznej – takich jak położenie, prędkość czy pęd – do cząstek subatomowych – jest drogą donikąd.

Polityka 5.2026 (3549) z dnia 27.01.2026; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 59
Oryginalny tytuł tekstu: "Nieoznaczoność sumienia"
Reklama