Wiśnie kontra prorok
Fałszywy zbawca z Marsylii. Nowy serial HBO Max wciąga niczym najlepszy thriller
„Prorok z czasów pandemii”, nowy francuski miniserial HBO Max, może sprawiać wrażenie niszowej produkcji o tematyce naukowo-medycznej. Jego twórcom udało się jednak tak sprawnie i intrygująco przedstawić pewne wydarzenia z czasów pandemii Covid-19, że powinien zainteresować znacznie szersze grono widzów.
Serial przedstawia historię sześciu osób, które skrzyknęły się w internecie. Łączyła je pasja do nauki. Dwóch członków grupy ma doktoraty z nauk przyrodniczych, a jedyna kobieta w tym gronie – Magali Carcopino-Tusoli – jest doktorką medycyny naczyniowej z marsylskiego szpitala Sainte-Marguerite AP-HM. Połączyli siły z powodu sensacyjnego oświadczenia prof. Didiera Raoulta, francuskiego badacza i dyrektora IHU Méditerranée Infection w Marsylii (instytutu szpitalno-uniwersyteckiego specjalizującego się w chorobach zakaźnych). W połowie marca 2020 r. zamieścił on na YouTube filmik, w którym twierdził, że w jego placówce opracowano rewolucyjną metodę leczenia Covid-19 (szczepionka przeciw koronawirusowi dopiero powstawała). Wyniki badania zespół Raoulta przedstawił w „International Journal of Antimicrobial Agents”.
Publikacja wzbudziła wątpliwości m.in. wspomnianej grupy, która przyjęła w sieci żartobliwą nazwę „Wiśnie na hulajnogach”. Pierwszy jej człon nawiązywał do angielskiego wyrażenia cherry picking. Chodzi o błąd selekcji polegający na wybieraniu i prezentowaniu wyłącznie tych danych z badań, które potwierdzają z góry założoną tezę, a przemilczaniu tych, które jej przeczą (to nawiązanie do osoby zrywającej z drzewa wyłącznie najładniejsze owoce). „Hulajnogi” wzięły się zaś od głośnej wypowiedzi Raoulta ze stycznia 2020 r., kiedy twierdził – lekceważąc zagrożenie pandemią – że jeśli zestawić chińskie zgony spowodowane nowym wirusem z liczbą mieszkańców tego kraju, to prawdopodobnie więcej ludzi ginie tam na hulajnogach.