Społeczeństwo

Z ziemi włoskiej do Polski

Ech, posiedziałby sobie człowiek na tarasie w Umbrii czy Toskanii, z widokiem na Montepulciano, cyprysy i gaj oliwny. Niestety, nie dla was Toskania, bo tam przyjmują tylko nędzarzy, biednych jak mysz kościelna, takich jak Jan Rokita, którego nieludzki wymiar sprawiedliwości w Polsce puszcza z torbami. Jeżeli macie dobre serce (i parę groszy), to możecie poratować finansowo osoby będące w potrzebie. Może to być Jan Rokita, który przed komornikiem schronił się w Toskanii i być może nie powróci na ojczyzny łono; możecie zasilić finansowo dziennikarkę Dorotę Kanię, na rzecz której trwa zbiórka, gdyż kolejny raz została skrzywdzona przez wymiar (nie)sprawiedliwości.

Polityka 28.2013 (2915) z dnia 09.07.2013; Felietony; s. 94

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021