Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Szanowny panie psie

No i mamy w policji aferę: chodzi o przekleństwa. Popularne w społeczeństwie, więc w policji również. Nawet nasz 007 klął na ekranie. Zbigniew M., były funkcjonariusz oddziału CBŚ w Bielsku-Białej, napisał na swojego naczelnika Henryka Sz. raport o stosowaniu na służbie mobbingu, czyli nękaniu go przekleństwami. Mobbing to przestępstwo, w rezultacie sprawą musiała się zająć Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. A policjanci z wrażenia zaniemówili. – Taka służba – mówią. – Soczyste przerywniki są na porządku dziennym. Jeden z oficerów obrazuje to takim przykładem. – Mogę oczywiście, dopadając bandziora gwałcącego kobietę, powiedzieć: obywatelu, jeżeli nie puścisz tej pani, to użyję środków przymusu bezpośredniego. Ale większy efekt jest wtedy, jak krzyknę: na bok ch..., bo cię roz...!

Sprawa, jak widać, poważna – prokuratura, a pewnie i sąd, muszą rozstrzygnąć, czy puszczanie wiązanek na służbie przystoi czy nie. Jeżeli nie, to wtedy należałoby zwrócić się do przestępców, aby dopasowali się do kultury języka i zwracali się do funkcjonariuszy szanowna władzo, a nie: pieprzony psie.

(jad)

Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną