Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Ile zostało kultury?

Od paru lat Łódź jest miastem Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, upamiętniającego dialog, który przez dziesięciolecia prowadzili ze sobą budujący to miasto Polacy, Niemcy, Rosjanie i Żydzi. W Łodzi istnieje też grupa rekonstrukcji historycznej kultywująca tradycje przedwojennego 28 Pułku Strzelców Kaniowskich. Pułk ów tu stacjonował i jak przyznają współcześni rekonstruktorzy, często służyli w nim ich pradziadkowie, dziadkowie i wujowie. Na swojej stronie internetowej oferują nawet pomoc w skompletowaniu replik przedwojennego wyposażenia i umundurowania. Spełnić trzeba dwa warunki: mieć powyżej 17 lat i być narodowości polskiej. „Narodowość, nie obywatelstwo” – podkreślają, by nikt nie miał wątpliwości. Rekonstruktorzy 28 Pułku spotykają się w łódzkim Muzeum Myśli Niepodległościowej. Akurat tam mogą się dowiedzieć, że w naszej przedwrześniowej armii i zapewne w odtwarzanym przez nich pułku służyli obywatele wszystkich narodów II Rzeczypospolitej. Pewne narodowościowe ograniczenia stosowano przy wcielaniu do służby w żandarmerii i łączności. Rekonstruktorom odtwarzającym z ogromną pasją każdy detal wyposażenia żołnierza 28 Pułku przydałaby się dekonstrukcja tego, co mają w swoich głowach. M.H.
Polityka 12.2006 (2547) z dnia 25.03.2006; Fusy plusy i minusy; s. 104
Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną