Społeczeństwo

Sopocki klub tenisa biznesowego

Wojna o słynne sopockie korty

Gra idzie o atrakcyjne tereny, których wartość inwestycyjna szacowana jest na co najmniej 80 mln zł. Gra idzie o atrakcyjne tereny, których wartość inwestycyjna szacowana jest na co najmniej 80 mln zł. Stefan Kraszewski / PAP
Prawnicy od lat reprezentujący prezesa PiS i partię, była minister sportu w jego rządzie i zaprzyjaźniony z nią kontrowersyjny deweloper, a w tle firmy powiązane z rosyjskimi oligarchami. Taki team w atmosferze ostrego konfliktu z prezydentem Sopotu chce przejąć atrakcyjne grunty tenisowe, na których może powstać apartamentowiec.
Waldemar Białaszczyk i Lew Rywin na Mistrzostwach Polski w tenisie ziemnym. Sopot 17.03.2002 r.Piotr Mazur/Agencja Gazeta Waldemar Białaszczyk i Lew Rywin na Mistrzostwach Polski w tenisie ziemnym. Sopot 17.03.2002 r.

To historia związana z miejscem, które szczyci się 120-letnią tradycją i jest uważane niekiedy za jeden z symboli Sopotu wraz z molo, hipodromem i Operą Leśną. Trudno znaleźć w Polsce podobne miejsce, w dodatku tak atrakcyjnie położone – spacer z kortu centralnego do plaży zajmuje nie więcej niż pięć minut. Korty oraz hala widowiskowa Sopockiego Klubu Tenisowego gościły największe międzynarodowe turnieje, grały na nich sławy światowego tenisa – od Wojciecha Fibaka po Rafaela Nadala i Agnieszkę Radwańską.

Polityka 48.2018 (3188) z dnia 27.11.2018; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Sopocki klub tenisa biznesowego"

Czytaj także

Ludzie i style

Roszczeniowe matki

Internet opanowały wyśmiewane figury „madek” i ich „bombelków”. Czy to powszechny hejt na macierzyństwo, czy może obraz socjologiczny dzisiejszej Polski?

Joanna Tracewicz
30.11.2019