Wojna o słynne sopockie korty

Sopocki klub tenisa biznesowego
Prawnicy od lat reprezentujący prezesa PiS i partię, była minister sportu w jego rządzie i zaprzyjaźniony z nią kontrowersyjny deweloper, a w tle firmy powiązane z rosyjskimi oligarchami. Taki team w atmosferze ostrego konfliktu z prezydentem Sopotu chce przejąć atrakcyjne grunty tenisowe, na których może powstać apartamentowiec.
Gra idzie o atrakcyjne tereny, których wartość inwestycyjna szacowana jest na co najmniej 80 mln zł.
Stefan Kraszewski/PAP

Gra idzie o atrakcyjne tereny, których wartość inwestycyjna szacowana jest na co najmniej 80 mln zł.

To historia związana z miejscem, które szczyci się 120-letnią tradycją i jest uważane niekiedy za jeden z symboli Sopotu wraz z molo, hipodromem i Operą Leśną. Trudno znaleźć w Polsce podobne miejsce, w dodatku tak atrakcyjnie położone – spacer z kortu centralnego do plaży zajmuje nie więcej niż pięć minut. Korty oraz hala widowiskowa Sopockiego Klubu Tenisowego gościły największe międzynarodowe turnieje, grały na nich sławy światowego tenisa – od Wojciecha Fibaka po Rafaela Nadala i Agnieszkę Radwańską.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj