Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Doktor przeciw anty

Lekarz kontra antyszczepionkowcy

Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Na facebookowe posty, na sądowe pozwy, na filmy dokumentalne – czyli jak od półtora roku dr Dawid Ciemięga, pediatra z Tych, walczy z hejterami.
Dr Dawid CiemięgaTomasz Urbanek/DDTVN/EAST NEWS Dr Dawid Ciemięga

Pierwsza do Sądu Rejonowego w Tychach trafiła pani Karina, wojująca wirtualnie z doktorem za pomocą stwierdzenia, że ma „krew na rękach”. Rozprawa odbyła się 11 lipca 2019 r., wystarczyło jedno posiedzenie. Za pośrednictwem adwokata, bo w realu nie zdecydowała się ujawnić, prosiła o ugodę. Skończyło się na 2 tys. zł zadośćuczynienia i oficjalnych przeprosinach. Dr Dawid Ciemięga się zgodził, nie chciał przedłużać sprawy, w końcu czeka go jeszcze wiele innych, znacznie większego kalibru. Wszystkie ma zgromadzone u swego adwokata.

Każdy hejter ma u niego swoją teczkę. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że to teczki pacjentów. Na każdej nazwisko i data, a w środku materiały – dane osobowe i wydruki na temat wszystkich niepokojących objawów. Grubości teczek są różne, bo czasem chodzi zaledwie o niewinne „ty ścieku”, „szekle brałeś Judaszu” lub „wyglądasz jak kobieta po miesiączce”, ale czasem symptomy są nieco poważniejsze: „gnida społeczna”, „który koncern farmaceutyczny stoi za twoimi plecami?”, „spłoniesz w piekle”, „chudy pedał”, „goliacie ciemięgo”, „zazdrościsz panu Ziębie, prawda?”. Teczki poukładane są chronologicznie, a do nich dołączony jest grafik – kto i kiedy odebrał pismo przedprocesowe, czy doszło do ugody, kiedy jest termin najbliższej rozprawy w sądzie.

Bo dr Ciemięga do walki z nękającymi go hejterami musiał zacząć podchodzić równie skrupulatnie jak do swojej codziennej pracy lekarza pediatry. Od półtora roku, oprócz szpitalnych dyżurów, pracy w przychodni, domowych wizyt u pacjentów, a także działalności przyrodniczej związanej z ochroną ptaków i wielorybów, niestrudzenie tropi i pozywa wszystkich, którzy z powodu jego facebookowych wpisów demaskujących medyczne mity – tłumaczących, że szczepionki nie powodują autyzmu, są lepsze sposoby na uzupełnienie niedoborów żelaza niż wbijanie gwoździ w jabłka, a lewatywa na katar nie pomoże – wzięli go sobie za cel.

Polityka 38.2019 (3228) z dnia 17.09.2019; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Doktor przeciw anty"
Reklama