Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Influencer hodowlany

Jak się hoduje influencerów

Większość influencerów nie zabiera głosu w ważnych sprawach. Wolą pranki, czyli wkręcanie przypadkowych ludzi w dziwne sytuacje, albo testy makijażu. Większość influencerów nie zabiera głosu w ważnych sprawach. Wolą pranki, czyli wkręcanie przypadkowych ludzi w dziwne sytuacje, albo testy makijażu. Mirosław Gryń / Polityka
Zostają wybrani w castingu, a potem uczą się, jak zostać internetowym celebrytą. Kimś, kto dzięki zebranym w mediach społecznościowych zasięgom będzie wpływał na gusta młodych ludzi.
„U nas edukacja medialna praktycznie nie istnieje. O zagrożeniach w sieci nauczyciele mogą mówić jedynie w czasie godzin wychowawczych”. – mówi Jan Zając, specjalista od marketingu.Andrzej Bogacz/Forum „U nas edukacja medialna praktycznie nie istnieje. O zagrożeniach w sieci nauczyciele mogą mówić jedynie w czasie godzin wychowawczych”. – mówi Jan Zając, specjalista od marketingu.

Powstało kilka hodowli. Sporą popularnością cieszyły się „Ekipa Friza” i dom tiktokerów Filipa Zabielskiego. Największym projektem był jednak „Team X”. Młodzi ludzie zamieszkali w ogromnej posiadłości i mieli za zadanie kręcić filmy, robić zdjęcia i publikować wszystko w mediach społecznościowych. Rywalizować o sympatię internautów i zbierać własny kapitał lajków. Mieli się też lubić lub nie, kłócić albo kochać – ważne, żeby były emocje. Uczestnicy osiągnęli milionowe zasięgi we własnych mediach społecznościowych.

Polityka 43.2020 (3284) z dnia 20.10.2020; Społeczeństwo; s. 41
Oryginalny tytuł tekstu: "Influencer hodowlany"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >