Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Influencer hodowlany

Jak się hoduje influencerów

Większość influencerów nie zabiera głosu w ważnych sprawach. Wolą pranki, czyli wkręcanie przypadkowych ludzi w dziwne sytuacje, albo testy makijażu. Większość influencerów nie zabiera głosu w ważnych sprawach. Wolą pranki, czyli wkręcanie przypadkowych ludzi w dziwne sytuacje, albo testy makijażu. Mirosław Gryń / Polityka
Zostają wybrani w castingu, a potem uczą się, jak zostać internetowym celebrytą. Kimś, kto dzięki zebranym w mediach społecznościowych zasięgom będzie wpływał na gusta młodych ludzi.
„U nas edukacja medialna praktycznie nie istnieje. O zagrożeniach w sieci nauczyciele mogą mówić jedynie w czasie godzin wychowawczych”. – mówi Jan Zając, specjalista od marketingu.Andrzej Bogacz/Forum „U nas edukacja medialna praktycznie nie istnieje. O zagrożeniach w sieci nauczyciele mogą mówić jedynie w czasie godzin wychowawczych”. – mówi Jan Zając, specjalista od marketingu.

Powstało kilka hodowli. Sporą popularnością cieszyły się „Ekipa Friza” i dom tiktokerów Filipa Zabielskiego. Największym projektem był jednak „Team X”. Młodzi ludzie zamieszkali w ogromnej posiadłości i mieli za zadanie kręcić filmy, robić zdjęcia i publikować wszystko w mediach społecznościowych. Rywalizować o sympatię internautów i zbierać własny kapitał lajków. Mieli się też lubić lub nie, kłócić albo kochać – ważne, żeby były emocje. Uczestnicy osiągnęli milionowe zasięgi we własnych mediach społecznościowych.

Gra jest warta świeczki, bo duże firmy chętnie zapłacą, by influencer pokazał się na Instagramie lub TikToku z kremem do twarzy albo wybielaczem do zębów. Eksperci agencji marketingowej Mediakix rok temu przewidywali, że marketing influencerów w 2020 r. będzie wart od 5 do 10 mld dol. Influencerzy zarabiają, bo mają na swoich odbiorców realny wpływ. Czego ich uczą?

Jak zostać gwiazdą

Domy influencerów odpowiadają na taką samą potrzebę, jak kiedyś programy „Big Brother”, „Bar” czy „Warsaw Shore”, twierdzi Maciej Trojanowicz, specjalista od nowych mediów i influencer marketingu. Uczy odpowiedzialnego blogowania w Collegium Civitas. – To po prostu łatwostrawna rozrywka niezbyt wysokich lotów. Ludzie lubią żyć cudzym życiem, zwłaszcza jeśli to życie jest bogatsze i ciekawsze niż ich własne. „Patrzę na pięknych i bogatych, bo mnie w życiu nie wyszło”.

Wśród fanów najpopularniejszych influencerów dominują nastolatki i dzieci. Stawka w grze o ich wyobraźnię jest wysoka. Z badań portalu Influencer Marketing Hub wynika, że wyszukiwanie frazy „influencer marketing” w wyszukiwarce Google tylko w ciągu roku wzrosło o 325 proc.

Wyższe uczelnie zdążyły otworzyć kierunki, na których studenci uczą się, jak zostać influencerami.

Polityka 43.2020 (3284) z dnia 20.10.2020; Społeczeństwo; s. 41
Oryginalny tytuł tekstu: "Influencer hodowlany"
Reklama