Społeczeństwo

Stoimy, nie bijemy

Policja słucha władzy, ale ma coraz większe wątpliwości

Względny spokój w czasie ostatnich protestów to przede wszystkim zasługa samych protestujących. Względny spokój w czasie ostatnich protestów to przede wszystkim zasługa samych protestujących. Łukasz Szeląg / Reporter
Skala ostatnich protestów otrząsnęła policję z bezkrytycznej miłości do PiS. Ale funkcjonariusze szybko władzy nie opuszczą.
Zdania manifestantów są podzielone. Opowieści o ładnych gestach ze strony policji mieszają się z tymi mniej fajnymi.EAST NEWS Zdania manifestantów są podzielone. Opowieści o ładnych gestach ze strony policji mieszają się z tymi mniej fajnymi.

To, co przez ostatnie kilka dni działo się na ulicach w całej Polsce, policjanci nazywają karnawałem. – Wzbierało, wzbierało, poszła iskra i eksplodowało – mówi jeden z doświadczonych funkcjonariuszy. Jego zdaniem mało brakowało, a policja poparzyłaby sobie przy tym ręce. – Kwiaty się tym naszym drogim paniom należą, bo trochę oprzytomniły kolegów, że ta władza nie będzie trwać wiecznie i trzeba się zachowywać przyzwoicie – tłumaczy protekcjonalnie pan inspektor.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Stoimy, nie bijemy"
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Odwieczny konflikt izraelsko-arabski

Konflikt bliskowschodni należy do najdłużej trwających we współczesnych stosunkach międzynarodowych. Złożyły się na niego wojny między młodymi państwami arabskimi a nowym Państwem Izrael oraz nierozwiązana do dziś kwestia palestyńska.

Radosław Bania
10.03.2020