Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Cztery fronty wolności

Czy wolność staje się dla nas ciężarem?

Marsz ku wolności Marsz ku wolności The unnamed / Flickr CC by SA
Jeszcze niedawno marsz ku wolności wydawał się nie do zatrzymania. We wschodniej Europie, południowej Afryce, posowieckiej Azji kolejne kraje wybijały się na wolność polityczną i ekonomiczną. W Ameryce i Europie Zachodniej mniejszości zdobywały kolejne prawa i wolności. Światowa gospodarka łączyła się ogniwami układów gwarantujących wolności gospodarcze. Gdy jednak XXI w. się rozpoczął, marsz wolności został zatrzymany nie tylko politycznie, ale też intelektualnie. Co się stało? Czyżby wolność osiągnęła granice, po których przekroczeniu przestaje być darem, a staje się ciężarem?

Dziś w Europie i Ameryce nabiera siły populizm prawicowy. W Ameryce Łacińskiej do władzy doszli lewicowi populiści. W krajach posowieckich mniej lub bardziej jawnie wraca dyktatura, coraz mniejszą wagę przywiązująca do zachowania pozorów wolności i demokracji. W świecie islamskim rozwija się fundamentalizm odsuwający żywe jeszcze niedawno nadzieje na szybką demokratyzację. Na wschód od słynnej linii Huntingtona, dzielącej chrześcijaństwo zachodnie od wschodniego, młode demokracje wybierają bezpieczeństwo przed wolnością. Na zachód od tej linii, w starych demokracjach, radykalnie rozbudowuje się systemy kontroli i nadzoru, istotnie ograniczając m.in. prawo do prywatności i swobodę poruszania się, zarazem ograniczając zabezpieczenia socjalne, co pozbawia kolejne grupy obywateli licznych sposobności życiowych.

Zmiana dotyczy nie tylko wolności osobistych, politycznych i obywatelskich. Zatrzymał się lub radykalnie zwolnił także imponujący pochód wolności gospodarczych. Coraz więcej społeczeństw i rządów ewoluuje ku wyklętej w drugiej połowie XX w. wizji gospodarki jako gry o sumie de facto zerowej, w której rozwój jednych musi się odbywać kosztem innych.

Nie tylko w Polsce władze państwowe zaczęły zabiegać o odzyskanie utraconego pod koniec XX w. wpływu na życie obywateli. Prawo obywatelstwa odzyskały słowa defensywnej batalistyki. Obrona miejsc pracy. Ochrona narodowych rynków. Wspieranie państwowych przedsiębiorstw przeciw obcym konkurentom.

Populistyczne ryzyko, prawicowe i lewicowe, zaczęło być tłumaczone jako cena ewolucji swobód politycznych – zwłaszcza wolności słowa i prasy – dopuszczających do głosu byle jakie poglądy. Ryzyko terrorystyczne wyjaśnia się jako cenę nadmiernej wolności osobistej utrudniającej państwu sprawowanie kontroli.

Niezbędnik Inteligenta Polityka. Niezbędnik Inteligenta. Wydanie 11 (90081) z dnia 16.12.2006; Niezbędnik Inteligenta; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Cztery fronty wolności"
Reklama