Świat

GRECJA: Tajemnice „listy Lagarde”

Christine Lagarde Christine Lagarde Sebastian Derungs/WEF / Flickr CC by SA
Według dziennika Dimokratia opublikowanie przez tygodnik Hot Doc „listy Lagarde” rozpętało burzę. Dokument, zawdzięczający swoją nazwę Christine Lagarde, byłej francuskiej minister gospodarki i finansów, zawiera wykaz 2059 bogatych – w tym bardzo znanych – Greków, którzy ulokowali swój majątek na kontach w Szwajcarii.
materiały prasowe

Przekazana ona została przez urzędnika HSBC najpierw Francji, potem, w 2010 r., rządowi greckiemu, ale nigdy nic z niej nie wynikło.

Dimokratia zadaje sobie pytanie, jak lista mogła się zagubić. Ówczesny minister finansów Giorgos Papaconstantinou przekonuje, że zapomniał, komu ją przekazał, a jego następca Evangelos Venizelos oświadcza, że ją zgubił. „Skąd tyle tajemnic wokół tej sprawy i kto na tym skorzysta?”, zastanawia się gazeta i dowodzi, że „otwarta jest droga do powołania specjalnej komisji parlamentarnej do zbadania zarzutów przeciwko Giorgosowi Papaconstantinou”.

Jak dotąd jedyną osobą nękaną w tej sprawie jest redaktor naczelny Hot Doc, Kostas Vaxevanis, zatrzymany za złamanie ustawy o publikacji danych osobowych, po czym wypuszczony na wolność 28 października. 29 października ma stanąć przed sądem w Atenach. Może to właśnie tłumaczy ostrożność reszty prasy. „Listę Lagarde otacza tajemnica”, stwierdza To Ethnos, wykazując pewien sceptycyzm.

Dziennikarz i wydawca Hot Doc opublikował listę Greków posiadających konta w Szwajcarii i uciekających przed podatkami. Nie podał wysokości kwot, jakie mają na rachunkach bankowych, tylko ich nazwiska, i twierdzi, że lista jest prawdziwa. Ale czy jest to naprawdę lista przesłana w 2010 r. przez ówczesną francuską minister finansów Christine Lagarde jej greckim odpowiednikom? Figurują na niej nazwiska armatorów, przemysłowców, studentów itd. Należałoby stwierdzić, czy kwoty naprawdę zgadzają się z nazwiskami. Wydawca został zatrzymany, ale śledztwo jest w toku, zwłaszcza na poziomie parlamentarnym, wymienieni na liście politycy mają zostać przesłuchani.

Artykuł pochodzi ze strony Presseurop

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną