Tani luksus

Trujące ogrody Dhaki
Zachodnie elegantki, szpanujące torebkami z azjatyckich skór, nie zdają sobie sprawy z tego, w jakich warunkach działa tutejszy przemysł garbarski. Sporo tracą.
materiały prasowe

Smród uderza z daleka: przyprawiająca o wymioty mieszanka zgniłych jaj, zepsutego mięsa i ostry fetor amoniaku. Pośród riksz bosi mężczyźni pchają wózki wyładowane sinymi skórami. Otwartymi rynsztokami płyną niebieskawe ścieki pełne zwierzęcej sierści, fragmentów skóry i odpadków. Inne chemiczne odpady, oleiście czarnej barwy, przenosi się wąskimi, zatłoczonymi uliczkami w otwartych blaszankach, na drągach przewieszonych przez ramię.

Krewetki z Zatoki

Tak wygląda Hazaribag – dzielnica stolicy Bangladeszu, Dhaki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną