Theresa May: lamparcica na Downing Street

Lamparcica
Koledzy z partii mówią o niej „cholernie trudna kobieta”. Bo nowa premier Wielkiej Brytanii Theresa May, jak jej idolka Margaret Thatcher, wcale nie chce być lubiana.
W przeciwieństwie do swojej idolki Thatcher, May wierzy w istnienie społeczeństwa.
Kirsty Wigglesworth/AP/Fotolink

W przeciwieństwie do swojej idolki Thatcher, May wierzy w istnienie społeczeństwa.

Zaczęła od sprintu: w 24 godziny po ustąpieniu Davida Camerona dokonała rewolucji na 10 Downing Street. Mianowała nowych szefów kluczowych resortów. Wyznaczyła negocjatorów Brexitu. Jednym ruchem usunęła lidera twardych przeciwników Brukseli Michaela Gove’a i ministra skarbu George’a Osborne’a. Zaryzykowała, mianując na szefa dyplomacji znanego z gaf Borisa Johnsona, a zwolnione przez nią samą stanowisko szefa MSW obsadziła sympatyczką Unii Amber Rudd.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj