Dlaczego WikiLeaks ujawnia wybiórczo?

Wikiwani
Kampania demaskatorskiego portalu WikiLeaks przeciwko władzy jest ponoć globalna. Ale na tym globusie brakuje Rosji.
Julian Assange na balkonie ekwadorskiej ambasady w Londynie.
Carl Court/Getty Images

Julian Assange na balkonie ekwadorskiej ambasady w Londynie.

Julian Assange na jesień zapowiada ogłoszenie rewelacji, które pogrążą Hillary Clinton, faworytkę w wyborach prezydenckich w USA. Jeśli jego portal WikiLeaks, specjalizujący się w ujawnianiu tajemnic, faktycznie dysponuje takimi materiałami, to droga do Białego Domu może stanąć otworem przed Donaldem Trumpem, kandydatem znacznie bardziej miłym Kremlowi. W pierwszych dniach września materiały potencjalnie niszczące Clinton pozostawały w sferze zapowiedzi, ale w blisko 10-letniej działalności demaskatorskiej WikiLeaks nader często zdarzało się, że treści wywieszane przez portal uderzały w Zachód, za to były zaskakująco na rękę Rosji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj