Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Dekada z kryzysem

Główna siedziba banku Lehman Brothers w Nowym Jorku Główna siedziba banku Lehman Brothers w Nowym Jorku David Shankbone / Wikipedia

W nowym roku minie 10 lat od wybuchu największego kryzysu gospodarczego od drugiej wojny światowej. W 2007 r. załamał się rynek kredytów hipotecznych w USA, rok później zbankrutował bank inwestycyjny Lehman Brothers. I się zaczęło: załamanie się cen surowców, eksplozja długu publicznego. Ale w USA kryzysu już nie widać. W 2016 r. Amerykanie dostali największe podwyżki od 1965 r. Bezrobocie spadło poniżej 5 proc. Niewiadomą jest nowy prezydent. Zwycięstwo Trumpa przyniosło wzrosty na giełdzie i drogiego dolara. Jednak jeśli zrobi to, co mówił w kampanii i amerykańska gospodarka z opartej na jasnych zasadach stanie się gospodarką opartą na dealach z władzą, to optymizmu może zabraknąć.

Optymizmu wciąż szuka Europa – wzrost jest, ale ledwo zauważalny (1,6 proc. w 2016 r. w strefie euro), a według „The Economist” w nowym roku będzie jeszcze niższy. Tykają natomiast dwie bomby. Pierwsza we Włoszech – tamtejsze banki ledwo dyszą. Załamanie się tego sektora we Włoszech w 2017 r. może doprowadzić do upadku euro. Drugą, nieco zapomnianą bombą jest Grecja, która teoretycznie została „zaklajstrowana” unijną pomocą, ale nie przeprowadziła praktycznie żadnych reform, które pozwoliłyby jej na życie bez zewnętrznej kroplówki. Niby więc z danych wyłania się umiarkowany optymizm, ale jest chyba zbyt dużo gospodarczych pułapek, aby 2017 r. miał się udać.

Polityka 1.2017 (3092) z dnia 27.12.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 12
Reklama