Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Saharyjczyk szuka kraju

Poeci na Saharze walczą o niepodległość

Szczelnie zasłonięte głowy nie maja nic wspólnego z islamem, choć Saharyjczycy są muzułmanami. Kobiece melhfy i męskie turbany to ochrona przed wszechobecnym pyłem. Szczelnie zasłonięte głowy nie maja nic wspólnego z islamem, choć Saharyjczycy są muzułmanami. Kobiece melhfy i męskie turbany to ochrona przed wszechobecnym pyłem. Anna Zuzanna Olczak
Uchodźcy z Sahary Zachodniej nie znają powiedzenia o przewadze pióra nad mieczem, ale mogliby się pod nim podpisać. Odkąd wojsko zawarło rozejm, o niepodległość walczą poeci, muzycy i kaligrafowie.
Polityka

Mohamed Sulaiman buduje swoją pracownię z odzysku. Kaligraf i artysta, ale też zapalony majsterkowicz, wykorzystuje to, co akurat znajdzie w Smarze, obozie uchodźców z Sahary Zachodniej na algierskiej pustyni. Ściany baraku, cztery na cztery metry, wyściełają drewniane panele ze starych mebli. Podkładki do śrub Mohamed robi z walającej się wszędzie blachy aluminiowej, a uszczelki ze starych opon. Najbardziej dumny jest z uchwytów do drewna – zespawał je z fragmentów karoserii i skrzyń biegów zepsutych i porzuconych na pustyni mercedesów.

Polityka 4.2017 (3095) z dnia 24.01.2017; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Saharyjczyk szuka kraju"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >