Konsulowie: pożyteczni, choć czasem kłopotliwi

Darmowi honorowi
O konsulach honorowych staje się głośno, gdy wybucha jakaś afera, ale na co dzień są niezwykle pożyteczni.
Maria Szonert-Binienda
Tytus Żmijewski/PAP

Maria Szonert-Binienda

Najczęściej słychać o nich w związku ze skandalami. Jak ostatnio o Marii Szonert-Biniendzie, działaczce polonijnej w USA i żonie prof. Wiesława Biniendy, eksperta komisji Antoniego Macierewicza, wyznawcy zamachowo-wybuchowych przyczyn katastrofy smoleńskiej. Pani konsul, obecnie w zawieszeniu, popiera teorie męża, dzieliła się publicznie spostrzeżeniami, że Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku zlikwidowały wspólnie rosyjskie i polskie służby specjalne. W kwietniu, w pierwszych dniach kariery konsularnej, opublikowała w portalu społecznościowym zdjęcia Donalda Tuska w mundurze oficera SS.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną