Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Wolny jak Holender

Wolniej na holenderskich autostradach

Holenderski premier Mark Rutte. Holenderski premier Mark Rutte. Michele Tantussi/Reuters / Forum

Holandia wkrótce ograniczy prędkość maksymalną na autostradach ze 130 do 100 km na godz., aby zmniejszyć emisję tlenku azotu szkodzącą środowisku. Premier Mark Rutte, ogłaszając zmiany, tłumaczył, że „nikt nie lubi takich decyzji, ale stawka jest olbrzymia”, i określił kryzys klimatyczny jako najtrudniejszy, z którym przyszło mu się zmierzyć podczas 9 lat sprawowania władzy. Ograniczenie prędkości ma obowiązywać od 6.00 do 19.00, podobne działa przez całą dobę tylko na Cyprze (Estonia wprowadziła ograniczenie do 90 km na godz., ale latem zezwala na 110, Finlandia ma przedział ograniczeń od 80 do 120, większość krajów trzyma się 130). W pozostałych godzinach ruch samochodowy spada w Holandii do 8 proc., więc nie stanowi takiego zagrożenia. Premier zapowiedział też budowę 76 tys. ekologicznych domów o niskim zużyciu energii w miejscach o szczególnie intensywnym ruchu drogowym, aby zrekompensować szkodliwość autostrad.

Nowe propozycje spotkały się z umiarkowanie przychylną społeczną reakcją, choć towarzyszyły im kalkulacje, iż takie ograniczenie drastycznie obniży liczbę śmiertelnych wypadków w ruchu drogowym. Niezadowoleni są również rolnicy, którzy wyjechali ciągnikami blokować drogi w odpowiedzi na apel władz o drastyczne ograniczenie niesprzyjającej środowisku hodowli krów i trzody chlewnej.

Pod społecznym pręgierzem znaleźli się również pasażerowie samolotów. Komunikacja lotnicza – dociera coraz dramatyczniej do społecznej świadomości – szczególnie zanieczyszcza, w przeliczeniu na kilometr podróży. To właśnie Holandia zaproponowała, aby wprowadzić nowy unijny podatek od podróży lotniczych (wliczony w cenę paliwa lotniczego lub biletów). Ideę poparli Szwedzi i Belgowie, ale ponieważ trudno tu liczyć na natychmiastową europejską solidarność, Holendrzy zaczęli od siebie i na początek wprowadzają dopłatę 9 euro do każdego biletu z przeznaczeniem na inwestycje proekologiczne.

Polityka 47.2019 (3237) z dnia 19.11.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Wolny jak Holender"
Reklama