Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Abe dobiegł do mety

Shinzō Abe Shinzō Abe EAST NEWS

Jeśli wraz z odejściem Shinzō Abego kończy się w Japonii epoka, to co się zaczyna? Zdecydował stan zdrowia, najdłużej urzędujący japoński premier przyznał, że nie może pracować z dawną intensywnością, poczeka tylko na wyłonienie swego następcy, później odda się w ręce lekarzy. W Partii Liberalno-Demokratycznej (Abe jest jej szefem) trwa zacięta rywalizacja, a spośród kilku pretendentów do władzy w partii i w rządzie (sami mężczyźni) największym faworytem ma być Yoshihide Suga, 71-letni szef gabinetu premiera, dotąd pozostający w cieniu funkcji i przełożonego.

Intensywna rotacja na stanowisku szefa rządu była zjawiskiem stałym, ale Abemu udało się na rekordowych osiem lat ustabilizować gabinet. Poświęcił je na ambitną próbę szarpnięcia cuglami pogrążonej w letargu gospodarki. Abenomika, jak nazwano jego program wyrwania się ze stagnacji, nie sprostała jednak wyzwaniom starzejącego się społeczeństwa, nie doszło też do zapowiadanych głębokich reform, zostało za to przyzwyczajenie do wielkich pakietów stymulacyjnych i też rekordowy dług publiczny, pozostający co prawda w znacznej mierze w japońskich rękach.

Nie powiodła się również rewizja pacyfistycznego ducha powojennej konstytucji, mająca prowadzić do militarnego podbudowania międzynarodowej pozycji kraju, co budziło spore obawy w regionie Azji Wschodniej. Sam Abe zarzuca sobie, że przede wszystkim nie zdołał uwolnić japońskich obywateli uprowadzonych przez reżim Korei Płn. No i nie doprowadził do jakiejś poważniejszej zmiany w stosunkach z Chinami, nie doszło np. do zapowiadanej przez lata wizyty chińskiego genseka Xi Jinpinga. Z powodzeniem za to przełamał niechęć prezydenta USA Donalda Trumpa do Japonii, być może przesądziła chemia, gra w golfa i częste rozmowy.

Moment na roszady nie wydaje się najlepszy.

Polityka 36.2020 (3277) z dnia 01.09.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama