Grzegorz Rzeczkowski dla POLITYKA.PL
4 grudnia 2009

O co chodzi w tej aferze?

Prześwietlanie jednorękich

Dopłatami obłożono również zakłady sportowe – w przypadku tzw. współzawodnictwa zwierząt wyniesie ona 2,5 proc. Zaś przy zakładach wzajemnych – 12 proc. Wbrew wcześniejszym deklaracjom, rząd zrezygnował na razie z wprowadzenia zakazu hazardu internetowego. Będą mogły go jednak prowadzić jedynie firmy zarejestrowane w Polsce. Kwestię tę uregulują jednak odrębne przepisy, które prawdopodobnie wejdą w życie wiosną. Wcześniej musi się na nie zgodzić Unia Europejska.

Śmierć bandytów. Salony z jednorękimi bandytami będą zamykane sukcesywnie, wraz z wygasaniem koncesji na ich działalność.

Pytania. Tyle fakty, które nie podlegają dyskusji. W sprawie roi się jednak od zagadek, które ma rozwiązać komisja śledcza. Nie wiadomo do końca, jak wyglądał lobbing, który prowadzili Chlebowski z Drzewieckim. Do kogo „biegał” były szef klubu PO? W jakich okolicznościach w ministerstwie sportu powstały wymienione wyżej dwa dokumenty dotyczące hazardu? A także - jakie pobudki kierowały „Mirem” i „Zbyszkiem”? Czy otrzymywali jakiekolwiek „dowody wdzięczności” od Ryszarda Sobiesiaka? Czy pomagali „tylko” po koleżeńsku i z wdzięczności za finansowe wsparcie kampanii wyborczych PO?

Wyjaśnienia. Komisja musi wyjaśnić też rolę Grzegorza Schetyny.  Wiadomo, że w gorącym czasie prac nad ustawą spotkał się z Ryszardem Sobiesiakiem na wrocławskim lotnisku. Nie wiadomo jednak, czy tamta rozmowa przyniosła jakikolwiek efekt, to znaczy, czy Schetyna lobbował na rzecz biznesmenów. Pełnego wyjaśnienia wymagają również działania podejmowane przez byłego wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda oraz aktualnego wiceszefa resortu finansów Jacka Kapicę (właśnie oskarżono go o to, że sprzyjał rozwiązaniom korzystnym dla Totalizatora Sportowego).

Podkreślmy – na razie brakuje solidnych podstaw do podejrzeń, by któraś z tych trzech osób w nielegalny lub nieetyczny sposób sprzyjała branży hazardowej. Interes społeczny wymaga jednak, by wszelkie tego typu niedopowiedzenia zostały wyjaśnione.

Przeciek. Tak samo jak sprawa rzekomego przecieku z kancelarii premiera. Według byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego ktoś ostrzegł zamieszanych w sprawę, że są pod lupą agentów Biura. Świadczy o tym jeden fakt - gdy we wrześniu Kamiński poinformował premiera o lobbingu polityków PO na rzecz biznesu hazardowego, już kilka dni później ustały kontakty Chlebowskiego i Drzewieckiego z Sobiesiakiem. Czy ktoś ich ostrzegł, czy – co bardziej prawdopodobne – to efekt rozmowy, jaką na wyraźną prośbę Mariusza Kamińskiego przeprowadził premier z zamieszanymi w sprawę hazardu politykami (w tym Chlebowskim, Drzewieckim, Kapicą i Schetyną). Spotkanie z premierem mogło być przecież wystarczającym sygnałem, że sprawą interesują się służby. I że trzeba trzymać się od niej jak najdalej.

Przeszłość. Sporym wyzwaniem dla śledczych będzie odtworzenie kulis prac nad przepisami hazardowymi za rządów SLD i PSL. W 2003 roku, gdy władzę sprawowała lewica, weszły w życie przepisy, dzięki którym biznes hazardowy rozkwitł. To wtedy salony gier pojawiły się na każdym osiedlu. Tamta ustawa powstawała w dziwnych okolicznościach, pod naciskiem kilku posłów SLD rząd zgodził się przyjąć korzystny dla branży hazardowej zapis – zamiast podatku w wysokości 200 euro miesięcznie od każdego automatu, właściciele salonów mieli płacić jedynie 50 euro. Za takim rozwiązaniem miał lobbować m.in. związany z branżą Maciej Skórka - asystent ówczesnego szefa klubu SLD Jerzego Jaskierni. Sprawę ujawniły media. Niedługo potem polityk stracił stanowisko.

Totolotek. Nad zmianami w regulacjach dotyczących hazardu pracował także rząd PiS. Według ujawnionej ostatnio notatki CBA, miały one sprzyjać firmie GTech, współpracującej ściśle z Totalizatorem Sportowym. To właśnie prawnicy TS pod nadzorem ministra Przemysława Gosiewskiego mieli opracować przepisy, które umożliwiałyby organizowanie przez Totalizator wideoloterii. Sprzęt miał dostarczyć GTech, jego operatorem byłby Totalizator.
Nie wiadomo też dlaczego mimo starań ministerstwa finansów, pod rządami PiS nie doszło do uchwalenia dopłat do automatów, które zasilałyby fundusz kultury fizycznej.

Znaki. Znaków zapytania w sprawie hazardu wciąż jest znacznie więcej niż wiarygodnych odpowiedzi. Na ich wyjaśnienie komisja śledcza ma jeszcze trzy miesiące. W interesie społecznym leży, by poradzili sobie z tym wyzwaniem.

 

CZYTAJ TAKŻE:

Grzeszak, Wrabec: Hazard w Polsce
Skąd się właściwie wzięła tak zwana afera hazardowa? Aby zrozumieć genezę politycznej awantury warto spojrzeć głębiej jak funkcjonuje rynek, wart miliardy złotych.

Żakowski: Wojna hazardowa
Kiedy Donald Tusk wypowiadał tę wojnę, być może sam dobrze nie wiedział, jak trudne fronty otwiera.

Janicki: Rewolucja w składzie rządu po aferze hazardowej
Do dymisji i / lub odwołania: Kamiński, Czuma, Szejnfeld, Schetyna, Nowak, Graś, Grupiński. Tym politycznym trzęsieniem ziemi premier Donald Tusk pozbywa się szefa CBA i wycina większości swoich najbliższych współpracowników. Zostaje sam na spalonej ziemi. I zaczyna budować drużynę, która poprowadzi PO i jego samego do kolejnych wyborów.

Paradowska: Platforma i rząd po personalnym trzęsieniu ziemi
Co oznacza odsunięcie od premiera jego najbliższych współpracowników i kolegów? Co naprawdę planuje Donald Tusk?

Stasiak: Bezręcy bandyci
Radykalne propozycje rządu – koniec z automatami na ulicach, koniec obstawiania w internecie, cały hazard w kasynach.

Paradowska: Po co nam kolejna komisja śledcza?
W Sejmie tej kadencji pracują już trzy komisje śledcze i nie widać, by któraś miała w przewidywalnym czasie zakończyć działalność. Właśnie powstała czwarta, którą czeka podobny los.

Rzeczkowski: Posłowie PiS odwołani z komisji
Wykluczając ze składu komisji hazardowej Beatę Kempę i Zbigniewa Wassermanna posłowie Platformy Obywatelskiej strzelili gola do własnej bramki.

Polityka on Facebook

Opinie Opinie

Ludzie

Zbigniew Chlebowski w Sejmie
Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail

Autorzy POLITYKI

»

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną