Joanna Cieśla
19 listopada 2009

Wyrok w sprawie kontrowersyjnej pomocy

Spłacony dług lekarki

Sąd ze względu na znikomą szkodliwość społeczną umorzył sprawę Ilony Rosiek-Koniecznej, krakowskiej lekarki, która wypisywała recepty bezdomnym i ubogim na podstawione osoby. Postąpił słusznie.

Pod koniec lat 90. kobieta wystawiła ponad 2 tys. recept, m. in. na inwalidów wojennych. Nie robiła tego dla własnej korzyści – przed sądem tłumaczyła, że chciała pomóc ludziom, których nie było stać na lekarstwa. Jednak w trakcie procesu niektórzy argumentowali, że lekarka powinna ponieść karę, ponieważ złamała prawo i naraziła Narodowy Fundusz Zdrowia na straty, które miały wynieść ponad 100 tys. zł. 

Fakt, jeśli ktoś łamie prawo, należy jego czyn osądzić. Jednak poza tym sprawa jest mniej oczywista. Ilona Rosiek-Konieczna długo przed wyrokiem zrozumiała, że jej działania były bezprawne i krótkowzroczne, choć podejmowane w dobrej wierze. Dlatego zrezygnowała z takiej formy wspierania potrzebujących. Ale na szczęście nie z samej pomocy, którą od lat niesie im za własne pieniądze. Większą część emerytury przeznacza na utrzymanie ośrodka dla bezdomnych, który wspólnie z mężem prowadzi w Krakowie. Doktor Rosiek - Konieczna razem ze swoimi podopiecznymi je, tak jak oni ubiera się w sklepach z używaną odzieżą.

Nawet, jeśli naraziła Skarb Państwa na straty, oddała swój dług, przywracając społeczeństwu – a także fiskusowi – co najmniej kilkudziesięciu normalnie żyjących, zarabiających i płacących podatki obywateli, którzy bez niej żyliby gdzieś na marginesie. Wygląda na to, że sąd wziął to pod uwagę. Na szczęście.

 

 

Zakowski

Prawybory w PO

  • Wiesław Władyka

    Prawybory w PO

    Oto władze Platformy Obywatelskiej wdrożyły ideę prawyborów na kandydata partii na urząd prezydencki.

Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail

Autorzy POLITYKI

»