Pogaduszki duchów
Kryptolodzy od wieków próbują przesyłać informacje tak, by nikt nie mógł ich rozszyfrować. Obiecująco pod tym względem wygląda kryptografia kwantowa.
Tabela z tzw. cylindra Jeffersona, wynalezionego w USA pod koniec XVIII w.
EAST NEWS

Tabela z tzw. cylindra Jeffersona, wynalezionego w USA pod koniec XVIII w.

Ludzie zawsze marzyli o bezpiecznej metodzie szyfrowania. Ludzie zwykli i ci, dla których skutecznie ukryta przed wrogiem informacja była i jest narzędziem sprawowania władzy czy prowadzenia wojny. Początkowo chcąc zaszyfrować wiadomość, przestawiano jej znaki (lub jedne zastępowano innymi), zgodnie z tajną regułą zwaną dziś algorytmem. To metody dziecinnie wręcz proste do złamania (o czym wie każdy miłośnik przygód Sherlo­cka Holmesa). Z czasem więc wynaleziono sposoby, w których komunikacja mogła odbywać się kanałem publicznym, a tajny był tylko tzw. klucz (określony ciąg znaków), który użyty wedle reguły odszyfrowywał wiadomość. Klucz ten przesyłano osobną ścieżką, np. pocztą kurierską. Ale, niestety, okazało się, że można go ukraść, podsłuchać lub odgadnąć, o czym świadczą burzliwe żywoty szpiegów czy rozszyfrowanie Enigmy.

Protokół komunikacyjny

Po II wojnie światowej z pomocą kryptologom przyszły teoria informacji, statystyka, teoria liczb – nowe nauki, dzięki którym klucze ukrywa się teraz za pomocą skomplikowanych funkcji matematycznych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj