Magiczna mowa władzy
O języku polityki, czyli od oratorów, propagandzistów do marketingowców.
„Możliwość publicznego swobodnego wypowiadania się wyzwoliła po 1989 r. niepohamowane emocje, uzewnętrzniane m.in. przez używanie bogatego słownictwa emotywno-aksjologicznego”.
Mirosław Gryń/Polityka

„Możliwość publicznego swobodnego wypowiadania się wyzwoliła po 1989 r. niepohamowane emocje, uzewnętrzniane m.in. przez używanie bogatego słownictwa emotywno-aksjologicznego”.

Najczęściej definiuje się język polityki jako odmianę funkcjonalną – w naszym wypadku – polszczyzny, stosowaną w tekstach dotyczących sfery polityki. Teksty te, tworzone przez środowisko polityków i ludzi z nimi związanych, są kierowane do masowego odbiorcy, a wykorzystywane w nich środki językowo-stylistyczne podporządkowane są dominującej funkcji perswazyjnej. Język ten służy z jednej strony do opisywania i wyjaśniania działań instytucji i różnych organów życia politycznego, z drugiej zaś do wyrażania i kształtowania opinii na temat zjawisk, procesów i wydarzeń politycznych. Przede wszystkim jest jednak narzędziem wykorzystywanym do wpływania na postawy, zachowania i świat wartości współuczestników komunikacji politycznej.

Retoryka – sztuka przemawiania

Powstanie i rozwój języka polityki są nierozerwalnie związane z dziejami retoryki, która zrodzona w starożytności, w czasach greckiej i rzymskiej demokracji, została przejęta wraz z kulturą śródziemnomorską na grunt polski w XII w. Starożytni retorzy wysoko cenili sztukę wywierania wpływu na słuchaczy nie tylko przez wzruszanie ich, apelowanie do pozytywnych uczuć, ale też przez wzniecanie gniewu, niechęci czy oburzenia. Osiągnięcia starożytnej retoryki zyskały w Polsce wielką popularność wraz z kształtowaniem się państwowości polskiej i rozwojem demokracji szlacheckiej.

Rozwój parlamentaryzmu w XVI w. sprzyjał rozkwitowi twórczości publicystycznej, której podstawową formą gatunkową w owym czasie była mowa.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj