Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Techno echo. Przegląd nowości technicznych

Na rynku pojawia się mnóstwo nowych, mniej lub bardziej użytecznych (i zrozumiałych) urządzeń. Ta rubryka, mamy nadzieję, choć trochę pomoże zorientować się w tym gąszczu.

Tłusty pendrak

Infinite USB Memory Drive (IUM) wygląda jak typowy pendrive, czyli mały nośnik pamięci podłączany do wyjścia USB, ale nim nie jest. To rodzaj nośnika wirtualnego – o teoretycznie nieograniczonej pojemności. Niezależnie od tego, czy chcemy przesłać 1 kb czy 10 terabajtów danych, IUM powinien sobie z tym poradzić. Podłączony do dowolnego urządzenia będzie transmitować na falach Wi-Fi uprzednio zaznaczone przez użytkownika pliki. Za jego pośrednictwem można więc swobodnie rozsyłać dane do wszelkich domowych sprzętów wyposażonych w Wi-Fi i złącze USB – komputerów, konsol do gry, telewizorów, odtwarzaczy multimedialnych, cyfrowych ramek fotograficznych i takiż projektorów. IUM przesyła ponoć bez zakłóceń i przerwań obraz nawet w rozdzielczości pełnego HD. Współpracuje ze wszystkimi systemami operacyjnymi. Za tego nietypowego pendriva zapłacić trzeba około 130 dol.

 

Trzeci terabajt

Posiadacze wielomegapikselowych aparatów fotograficznych oraz kamer, zwłaszcza tych z opcją rejestracji obrazu wysokiej rozdzielczości, znają problem niedostatków przestrzeni dyskowej aż nadto dobrze. Seria Hitachi XL Desk oferuje m.in. aż trzy terabajty pojemności – jedną z największych na rynku nieprofesjonalnych (czyli umiarkowanie kosztownych) dysków twardych o średnicy 3,5 cala. Nowe modele dostępne będą już w tym roku, zarówno w wersji do zainstalowania we wnętrzu komputera (szybszy Deskstar 7K3000 i wolniejszy Deskstar 5K3000), jak i wersji zewnętrznej o nazwie XL. Ta ostatnia zamknięta została w kształtnej czarnej obudowie, a z komputerem komunikuje się za pośrednictwem złącza USB. Dyski współpracują ze wszystkimi popularnymi systemami operacyjnymi. Za 3 TB zapłacić trzeba będzie (dyski wchodzą właśnie na rynek) około 250 dol.

 

Autopiekarz

W Japonii wydarzyła się rzecz niesłychana. Z powodu nadmiaru zamówień znany producent urządzeń elektronicznych zmuszony został do wstrzymania sprzedaży pewnego modelu aż do kwietnia, gdy fabryki nadrobią zaległości. Popyt wielokrotnie przekroczył podaż. Przebojem tym stało się zwykłe z pozoru urządzenie o nazwie Sanyo Gopan. To niewielka, elegancka maszyna do wypieku chleba z ryżu. Do jej wnętrza można wsypać całe, niezmielone ziarna ryżu, dodać pozostałe składniki i po paru godzinach bochenek będzie gotowy. Żadne dodatkowe czynności nie są konieczne. Wprawdzie chleb ryżowy to produkt pierwszej potrzeby głównie w Azji i Indiach, ale grono jego miłośników (oraz zwolenników samowystarczalności) gwałtownie rośnie również na Zachodzie. Gopan zrobi też chleb z ziaren pszenicy. Prawdopodobnie dlatego Sanyo ogłosiło, że planuje wprowadzenie piecyka również na rynki Europy i Stanów Zjednoczonych. Obecna (japońska) cena to równowartość około 1500 zł.

 

Czas niebanalnie

Noszenie zegarka w czasach telefonów komórkowych urasta do rangi buntu wobec trendów cywilizacyjnych. Po co komu dwa urządzenia spełniające tę samą funkcję? I po co komu zegarek, z którego nie można zadzwonić? Zatem, jeśli już nosić elektronikę na ręku, to z klasą, a to zwykle kosztuje. Na szczęście firma ZIIIRO proponuje serię niezwyczajnych i odlotowo szykownych zegarków elektronicznych, których zakup nie musi się wiązać z obciążeniem hipoteki. Odczytanie godziny z układu trzech współosiowych wirów tylko na pierwszy rzut oka jest trudne. ZIIIRO GravityZIIIRO Mercury różnią się bransoletą (silikonową lub wykonaną ze stali nierdzewnej), w której osadzony jest zegarek. Ten zaś dostępny jest w sześciu kolorach. Bransolety też występują w kilku barwach i można je własnoręcznie zestawiać z busolą czasomierza w dowolny sposób. Ceny wahają się od 110 do 150 euro zależnie od kombinacji. W sklepie App-Store dokupić można aplikację, która zamieni iPhone’a w zegarek/kalendarz, utrzymany w tej samej estetyce co Gravity i Mercury.

Polityka 03.2011 (2790) z dnia 14.01.2011; Nauka; s. 65
Reklama
Reklama