Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Tęsknota do piękna, czyli komu i do czego potrzebna jest sztuka?

Rozważania o sztuce

Preferuj w Google
Dawid Michała Anioła Dawid Michała Anioła Robert Scarth / Flickr CC by SA
Sztuka może, ale nie musi być pięknem, wybawieniem, sensem. Może, ale nie musi być blisko takich uczuć jak cierpienie, wzniosłość, miłość. Bo sztuka to doświadczenie wzbogacające życie.

Sytuacja z rozważaniami o sztuce jest paradoksalna, ponieważ przemyślenia, dyskusje, czasem zajadłe spory dotyczą sfery – mówiąc najogólniej – trudnej do zdefiniowania. I wcale nie jest tak, że brak jednej, powszechnej definicji jest domeną współczesności. Sztukę pojmowano różnie w różnych czasach, a obecnie po prostu zmiany w jej obrębie zachodzą szybciej.

Nam niech wystarczy przekonanie, że sztuka istnieje i że najprawdopodobniej jest czymś dobrym, aczkolwiek nie do końca wiemy, na czym to dobro polega. Pozostańmy też przy traktowaniu sztuki jako wartości duchowej (bo wartość rynkową w sposób prosty da się wytropić – te rozważania należą jednak do odrębnej sfery Art&Business). Pamiętajmy również, że pytanie o piękno i pytanie o sztukę nie są już od dawna tymi samymi pytaniami.

Każdy człowiek potrzebuje piękna

Jak pisał Władysław Tatarkiewicz, „były i są odróżniane trzy najwyższe wartości: dobro, piękno i prawda”. Piękno istotnie jest uważane w kulturze Zachodu za jedną z trzech najwyższych wartości. „Piękno jest blaskiem prawdy” – powtarzamy za Platonem. Piękno u Platona nie jest pięknem zmysłowym. Blisko będziemy jego rozumienia, gdy powiemy „piękne życie”, „piękny człowiek”, „piękny jak Sokrates”, o którego brzydocie fizycznej jemu współcześni mogliby pisać pieśni.

W 1834 r. Teofil Gautier w przedmowie do „Panny de Maupin” napisał: „Prawdziwie piękne jest jedynie to, co nie służy do niczego.

Reklama