Ksawery Pruszyński - legendarny reporter
Podróżnik po Polsce
Ksawery Pruszyński był cenną zdobyczą władz komunistycznych. Informacja o jego tragicznym wypadku samochodowym w drodze z Hagi do Warszawy 13 czerwca 1950 r., lotem błyskawicy rozeszła się wśród krakowskich i warszawskich elit.

W chwili zakończenia wojny Ksawery Pruszyński miał dopiero 35 lat, a już w oczach wielu uchodził za moralny autorytet: żołnierz spod Narviku i Falaise, przedwojenny dziennikarz i emigracyjny publicysta, znany z ostrego pióra i bezkompromisowych poglądów, zaciekły krytyk endecji i sanacji, a przy tym daleki od komunistycznych sympatii. Przyjazd do kraju człowieka z taką biografią uwiarygodniał rząd PPR w oczach zagranicznych elit i rodzimej inteligencji.

Pruszyński wrócił jako jeden z pierwszych, we wrześniu 1945 r., namówiony przez Oskara Langego i Jerzego Borejszę. Szybko przyjął ofertę pracy w dyplomacji i już w listopadzie został radcą ambasady w Waszyngtonie, aby w następnych latach być urzędnikiem polskiej misji przy ONZ, a w 1948 r. objąć stanowisko ambasadora w Holandii. Jednocześnie cały czas pisał i publikował – opowiadania, reportaże, publicystykę.

Tymczasem sytuacja w Polsce zaczęła się komplikować. System ewoluował w stronę stalinizmu, znikały pozory wolności słowa. Od twórców oczekiwano ideologicznego zaangażowania i pełnej lojalności – Pruszyński nie zamierzał okazywać ani jednego, ani drugiego, toteż wkrótce pojawiły się problemy z cenzurą. Był to zarazem czas, gdy łamy gazet zapełniły się relacjami z pokazowych procesów, zaś atmosfera strachu przed wszechwładzą UB gęstniała z dnia na dzień.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną