Igrzyska w Japonii w 1964 r. - drogie i nowoczesne
Pierwsze Tokio
W 2020 r. Tokio po raz drugi zorganizuje igrzyska olimpijskie. Wcześniej był 1964 r. Walka o medale była częścią zimnej wojny, telewizja rosła w siłę, sport ulegał komercji. A Polska była potęgą w lekkoatletyce, boksie i podnoszeniu ciężarów.
Yoshinari Sakai, japoński symbol narodowy ze zniczem olimpijskim.
KPA/Corbis

Yoshinari Sakai, japoński symbol narodowy ze zniczem olimpijskim.

Ziemia drgnęła w pierwszej połowie meczu piłkarskiego Iran-Meksyk. Koreański arbiter wpadł do dziury po pas i przerażony wzywał pomocy. Gospodarze nadbiegli, niosąc worki z piaskiem. Sędziego wydobyli, dziurę zasypali, mecz potoczył się dalej. Wolontariusze rozładowali napięcie uśmiechami i ukłonami w pas. Mogli powtórzyć: jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność.

Uśmiech i przesadna gościnność miały pomóc Japonii pozbyć się gęby światowego awanturnika. Przez chorobę imperializmu Japonia już jedne igrzyska straciła – Tokio miało być gospodarzem w 1940 r. W tamtym czasie dla Japonii priorytetem były jednak wydatki na zbrojenia.

Latem 1937 r., po kolejnym wybuchu wojny japońsko-chińskiej, władze wysyłały jasne sygnały, że Tokio chętnie by się z roli gospodarza wypisało. Japoński Komitet Olimpijski jakiś czas uprawiał jeszcze grę pozorów, licząc na szybkie zakończenie konfliktu z Chinami, ale sternicy światowych igrzysk olimpijskich już znaleźli zastępcę – Helsinki. W 1940 r. świat jednak płonął, o igrzyskach nikt nie myślał.

Ponowny wybór Tokio jako gospodarza w 1964 r. był symboliczny. W leczeniu traumy II wojny światowej pomagało odkrywanie nowego oblicza niedawnych sojuszników hitlerowskich Niemiec. A igrzyska olimpijskie – pomyślane przez ich twórcę barona Pierre’a de Coubertin jako symbol idei równości, pokoju i braterstwa – były do tego skutecznym narzędziem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj