Czy Marks był marksistą
Totalny człowiek Marksa
Nie ma większej ikony lewicy niż Marks. Kłopot w tym, że on lewicą gardził, a na robotników patrzył z obojętnością. Co zatem przyniósł Marks ludzkości w swoim plecaku?
Lewica poprawia świat pod ludzi, jakimi są, Marks buduje świat pod ludzi takich, jakimi powinni się stać.
Oliver Dietze/DPA/PAP

Lewica poprawia świat pod ludzi, jakimi są, Marks buduje świat pod ludzi takich, jakimi powinni się stać.

Nieporozumienia związane z Marksem wzięły się stąd, że połowa jego kluczowych prac została opublikowana pół wieku po jego śmierci, dopiero w latach 30. XX w. Ale wtedy dla świata ważniejsze od tego, co myślał Marks, było to, co w jego imieniu robił Stalin. Nowe książki przeczytała jedynie zachodnia lewica, ale ją również mniej interesował Marks, a bardziej rehabilitacja marksizmu. Dopiero w latach 60. nad Marksem pochylili się poważni badacze – Tucker, Calvez, Plamenatz, Kołakowski, Lichtheim. Oni pierwsi przeczytali go w całości i przedstawili nowy obraz jego doktryny. Ale poza garstką specjalistów nikogo to już nie zainteresowało.

I

Co odkryto w nowych książkach? Odkryto filozofa. Udało się prześledzić każdy etap rozwoju marksowskiej myśli. Okazało się, że do komunizmu doszedł drogami filozoficznej abstrakcji. Rozwiązywał problemy pozostawione przez Hegla, zmagał się z ideą końca historii, zastanawiał nad tym, jak ten koniec powinien wyglądać i kto do niego może doprowadzić. Od Hegla i Feuerbacha przejął też ideę ludzkości, która odkrywa, że to ona sama jest bogiem.

Marks nie reagował na robotniczą krzywdę, został komunistą, nie oglądając na własne oczy żadnych robotników. Mieszkał w Niemczech, kraju wówczas gospodarczo zacofanym. O robotnikach fabrycznych przeczytał w książce o francuskim komunizmie. Dowiedział się z niej, że we Francji pojawili się biedacy inni niż znani z historii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj