szukaj
Amerykanie sprzedadzą Polsce supernowoczesną broń
Dłuższe ręce polskiej armii
AGM 158 JASSM to jeden z najnowocześniejszych pocisków manewrujących na świecie. Jak się dowiedzieliśmy, Polska, po kilku latach starań, za kilka dni dostanie zgodę na ich zakup.
Wikipedia

Czytaj także

Amerykanie bardzo niechętnie dzielą się tymi pociskami. Sprzedają je jedynie najbliższym sojusznikom. I to też nie wszystkim. Do dziś zgodę na zakup AGM 158 dostały tylko Australia i Finlandia. Za kilka dni może dołączyć do tego elitarnego grona również Polska. Według nieoficjalnych informacji chcemy kupić 200 pocisków. – Właściwie wszystkie światła w tej sprawie świecą się na zielono. Ostateczna i oficjalna decyzja zapadnie w ciągu kilku najbliższych dni – mówi Susan B. Kiehl, wiceprezes Integrated Fighter Group w Lockheed Martin. Strona polska oficjalnie nie komentuje jeszcze tej informacji. – W weekend wojskowi lecą do Stanów dopinać ostatnie szczegóły. Sprawa wydaje się przesądzona – mówi jedna z osób w MON. Specjaliści uważają, że to zakup uzasadniony i bardzo potrzebny. – To byłaby dla nas bardzo dobra wiadomość. AGM 158 JASSM to broń o charakterze ofensywnym, do tej pory właściwie takiej nie mieliśmy – mówi gen. broni prof. Jerzy Gotowała.

AGM 158 JASSM (Joint Air-to-Surface Standoff Missile) to jeden z najnowocześniejszych pocisków manewrujących na świecie. Sami Amerykanie wprowadzili je do służby zaledwie pięć lat temu. Dlatego zgodę na ich sprzedaż muszą wyrazić najważniejsze ośrodki władzy w USA. Amerykanie strzegą w ten sposób swoich tajemnic. Limitowanie dostępu do pocisków manewrujących służy również zachowaniu równowagi militarnej. Kraje, które mają tego rodzaju, broń bardzo umacniają swoją pozycję. Pocisk może zniszczyć właściwie każdy cel, który znajdzie się w jego zasięgu, czyli w obrębie 370 km. Odpalany jest z samolotów, co automatycznie wydłuża jego zasięg o kolejne setki kilometrów.

Ważący tonę AGM 158 jest w stanie uderzyć z dokładnością do kilku centymetrów. Jest niezwykle trudny do zniszczenia, bo operuje na bardzo niskim pułapie. Zbudowany jest w technologii trudno wykrywalnej dla radarów i jeszcze w czasie lotu może manewrować. To powoduje, że klienci są gotowi zapłacić bardzo dużo pieniędzy za posiadanie go w swoich arsenałach. Finlandia za swoje AGM 158 zapłaciła ponad 178 milionów euro. Ile zapłacimy my – na razie nie wiadomo. Wartość umowy ma zostać ujawniona dopiero w chwili wydania przez USA oficjalnej zgody na ich sprzedaż do Polski.

JASSM jest drogi, ale zabójczo skuteczny. Można nim niszczyć zarówno strategiczne cele, jak i ośrodki dowodzenia. Ale też przygotowywać wyłomy w obronie przeciwlotniczej przeciwnika, niszcząc wyrzutnie rakiet, czy ośrodki radiolokacyjne.

Szybkie podpisanie umowy z Amerykanami jest dla Polski bardzo ważne, bo samo wyprodukowanie pocisków trwa co najmniej 18 miesięcy. Do tego potrzeba jeszcze przeszkolić pilotów i stworzyć procedury użycia tej broni. Zakup tak zaawansowanych pocisków wymaga również unowocześnienia oprogramowania polskich F 16, które będą przenosić tę broń. – Pomyśleliśmy i o tym. Negocjacje w tej kwestii również idą po naszej myśli – mówi nasz rozmówca w MON.

W najnowszym numerze POLITYKI

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+