Mały człowiek 2015

Co może, co może mały człowiek, tak jak ja albo ty? Może pani, a może pan podpowie – my zgodzimy się z tym” – to był przebój „Teleranka” pod koniec lat 70. Trzęsłem się z oburzenia, słuchając tej lekcji bezprzykładnego samouniżenia i zupełnego braku godności osobistej, połączonego z pogardą dla innych, współmalutkich. Dalej było o tym, że co najwyżej możemy sobie pojeździć rowerem. Złożone z góry zapewnienie o zgodzie na to, co powiedzą w tej sprawie dorośli, wstrząsało mną do głębi. „Zgodzić się” z czymś to przecież akt autonomiczny wolnej i rozumnej istoty. Zapowiedź bezwarunkowej zgody z nieusłyszaną jeszcze opinią jest czymś iście perwersyjnym, stanowiąc akt autonomicznego zrzeczenia się własnej autonomii, akt skandaliczny, logicznie i psychologicznie niemożliwy.

Po setkach nieprzespanych nocy z powodu doznanej zniewagi, po wielu latach przemyśleń istotnych doszedłem wszak do ponurego olśnienia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj