Halloween w Salem. Tak miasto zarabia na tragedii czarownic
Duchy mieszczan skazanych na śmierć za czary unoszą się nad Salem w czasie Halloween – mówią mieszkańcy i na grobach puszczają się w radosne tany.
Duchy mieszczan skazanych na śmierć za czary unoszą się nad Salem w czasie Halloween – mówią mieszkańcy i na grobach puszczają się w radosne tany.
Przesądy, zabobony, rytualne gesty, do których współczesny człowiek odwołuje się bezwiednie i odruchowo, są dziś pozbawionymi znaczenia pustymi znakami. Ale prześwituje spod nich magiczna wizja świata, która przez tysiące lat była wizją jedyną. Przesądy są jak ruiny świątyń dawno zapomnianych kultów. I może dlatego są tak trwałe, że dają ten sam rodzaj atawistycznej przyjemności co patrzenie w ogień.
„Sześćdziesiątka to nowa trzydziestka, a trzydziestka to dawna osiemnastka” – przewija się przez internetowe blogi, poradnikowe gazety i programy telewizyjne. Prawda to czy mydlenie oczu?
Wiesław Lichota, były alkoholik, postanowił walczyć z pijakami we wsi. Uznał, że w pierwszej kolejności musi zlikwidować – jak się wyraża – ognisko szatana, czyli miejscowy sklep.
Kupują wycofane z użytku czołgi, wyciągają zatopione wozy pancerne z rzek i godzinami kompletują oryginalne umundurowanie. Choć ich pasja bywa kosztowna i czasem sprowadza na nich uwagę prokuratury, polscy miłośnicy militariów dbają przede wszystkim o historię i technikę, a nie o wojenną ideologię.
Socjologowie nazwali ich NEETs. Od angielskiego not in employment, education and training – nie pracują, nie kształcą się, nie szkolą.
Widząc fajtłapę z piękną dziewczyną pod rękę lub prawdziwego playboya z kobietą o wyglądzie kuchty zastanawiamy się często, co łączy te niedobrane wyglądem pary?
Co się zmieniło w amerykańskich fabrykach mięsa od czasu, gdy w 1906 r. Upton Sinclair opisał je w „Grzęzawisku”? Choć białych imigrantów z Europy zastąpili kolorowi, nadal łatwo tam stracić palce, a trudno zarobić.
Październik 1956 r. na trwałe wpisał się na listę polskich miesięcy, choć nie zawsze i nie przez wszystkich jest uznawany za godny pamięci i rocznicowych wspomnień. Wiedza o tamtych wydarzeniach i ludziach nadal dostarcza informacji nie tylko fascynujących, ale i kłopotliwych dla ferowania wniosków jednoznacznych.
Kot to idealne zwierzę dla współczesnego człowieka. Niezależny, niekłopotliwy, dobrze znosi samotność, ładnie wygląda na Facebooku. Mamy więc coraz więcej kotów. I koty nakręcają dziś całkiem spory rynek.
Trzy tygodnie przed śmiercią pokazał w Gdyni nowy film. A już myślał o następnym. Jako artysta był człowiekiem spełnionym. Jako Polak – nie.
Adolf Hitler w wielu krajach pozaeuropejskich postrzegany jest zupełnie inaczej niż w Europie – jako silny przywódca, który walczył z Zachodem.
Marion mówi o sobie: pierwsza stacjonarna czarownica w Polsce. Została inicjowana w Wielkiej Brytanii, w kulcie Wicca. To jeden z najszybciej rozwijających się nurtów neopogaństwa.
Niedaleko od Czelabińska, w niewielkich zakładach tkackich – bez zbędnego rozgłosu i szumu – zaczęto wyrabiać makatki z głową Putina na złotym tle. W Magnitogorsku otwarto zaś dla zwiedzających pomieszczenie dyżurnych, które niedawno odwiedził prezydent.
Jak to się stało, że Andrzej Lepper (podobno) odebrał sobie życie?
Rozmowa z Julianem Barbourem, brytyjskim fizykiem, uważającym, że czas to złudzenie, a pojęcie odległości jest zbędne.
Często przy tym nie zdajemy sobie w Polsce sprawy, że źródłem antyklerykalizmu nie jest wcale klerykalizm duchownych, ale klerykalizm współobywateli. To nagminne zdanie się na księży, to potworne podlizywanie się im polityków – mówił przed laty prof. Mikołejko.
Opowiada o tym. prof. Grzegorz Motyka, znawca polsko-ukraińskich stosunków.
Były komandos Rami Sherman opowiada o akcji Entebbe – odbiciu zakładników, pasażerów samolotu porwanego z Tel Awiwu w 1976 r.
Rozmowa z prof. Christopherem C. Frenchem, psychologiem z University of London i badaczem zjawisk paranormalnych.