Klasyki Polityki

Dobrze ryknąłeś, humanisto!

Obawiam się, że zbuntowani humaniści, pod wodzą Aleksandra Temkina, rozmawiają nie z tymi, z którymi trzeba, i nie o tym, o czym trzeba.

Rozmawiać z rządem o sprawach ducha, to jak gadać z krokodylem o kuchni. Krokodyl wie, że jeść trzeba, i jest bardzo za. Ale on je od razu, w całości i w dużych ilościach. Jest hurtownikiem i realistą w tych sprawach. Nie zna się na rostbefach i półgęskach, jakkolwiek bynajmniej się od nich nie odżegnuje. Rząd ma na głowie tony przepisów i armię urzędników, a za plecami naród żądny bułek z szynką, wymachujący pięściami i kartami wyborczymi. Nie może roztaczać opieki nad żywiołem duchowej wolności i elitarną kulturą, bo jego rolą jest operować masowo, a więc normalizować, uśredniać i formatować.

Polityka 10.2015 (2999) z dnia 03.03.2015; Felietony; s. 97
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >